Litwa – profil kraju

Początki Litwy

Początki osadnictwa na terenie Litwy sięgają XII w. p.n.e. Ze względu na słabe, nieurodzajne ziemie, plemiona, żeby przetrwać, wykształciły w sobie skłonności łupieżcze. Standardem były najazdy na najbliższych sąsiadów, czyli na przygraniczne tereny Polski oraz na Ruś. To właśnie wschodni kierunek był bardziej „sexy” i to właśnie głównie tam litewscy władcy kierowali swoje oddziały. Przez setki lat Litwa była rozbita pomiędzy poszczególnych wodzów. Dopiero zagrożenie ze strony Zakonu Krzyżaków sprawiło, że, jeden z władców, Mendog, w XIII w. zjednoczył wszystkie plemiona, po czym zawarł z Krzyżakami sojusz, a niedługo później przyjął chrzest i został pierwszym królem Litwy. Dodam, że jednym z dwóch w całej historii tego kraju! Jego działanie miało jednak na celu praktycznie tylko i wyłącznie zminimalizowanie wspomnianego zagrożenia.


Po paru latach Mendog porzucił wiarę chrześcijańską. Było to zgodne z ówczesnym litewskim nastawieniem. Otóż w tamtym czasie miały miejsce najazdy mongolskie, które całkowicie spustoszyły terenu Rusi leżące na wschód od Litwy. Dla litewskich wodzów najważniejsze były łupieżcze wypady na wschód i podbijanie nowych terenów, mieli więc ku temu idealną okazję. Kompletnie nie przejmowali się zachodem i zagrażającymi Krzyżakami. Kompletnie nie interesowali się sprawami wewnętrznymi kraju, tym, że kraj był słabo zaludniony, biedny, gdzie zdecydowaną większość społeczeństwa stanowiła ludność terenów podbitych, a nie rodzimi Litwini. Dla nich najważniejsze było podbijanie wschodu. I trzeba przyznać, szło im nieźle, w szczytowym momencie Litwa zajmowała olbrzymią powierzchnię, aż do Morza Czarnego.

Klasztor Bazylianów

W między czasie jednak, na zachodzie odzywali się Krzyżacy, którzy dążyli do całkowitego odcięcia Litwy od Morza Bałtyckiego. Udało się ich powstrzymać księciu Giedyminowi, który popełnił jednak olbrzymi błąd. Podzielił olbrzymi kraj pomiędzy wszystkich swoich siedmiu synów. Doprowadziło to do walk o władzę i wpływy oraz powolnego osłabiania państwa. Tym bardziej, że na wschodzie do głosu zaczęła dochodzić Moskwa, która wkrótce miała zacząć walczyć o odzyskanie ruskich księstw, będących pod litewskim butem. Spośród wszystkich synów Giedymina, zwycięsko z batalii o władzę wyszli Olgierd i Kiejstut. Historia o podziale kraju mogłaby się niedługo powtórzyć, bo oboje także mieli wielu synów. Jednak Olgierd miał jednego wyjątkowego syna, znanego nam skądinąd, Jagiełłę.

Królowa Jadwiga

Unia polsko – litewska

Jagiełło, delikatnie mówiąc, wypiął się na resztę braci i postanowił dogadać się z Krzyżakami. Chodziło mu o to, by nie walczyć na dwóch frontach, tylko, by najpierw rozprawić się z Moskwą. Niestety, wspominałem wcześniej, że większość ludności litewskiej stanowili mieszkańcy podbitych terenów. Podobnie było w armii, większość to nie byli Litwini tylko Rusini, którzy nie byli zbytnio skorzy do walki przeciwko swoim ziomkom. W między czasie Kiejstut zajął Wilno i obwołał się księciem litewskim. Jagiełło skorzystał z dobrych relacji z Krzyżakami i z ich pomocą rozprawił się ze swoim wujem.

W tym czasie Polska też miała swoje problemy. Byliśmy co prawda krajem stosunkowo bogatym, z dużo bardziej rozwiniętą kulturą polityczną, ale wciąż zagrażali nam Krzyżacy, a w kraju panowało bezkrólewie. To co oba te kraje ze sobą łączyło, to przede wszystkim nieufność wobec Zakonu i chęć zagwarantowania sobie bezpieczeństwa. To zadecydowało o utworzeniu unii polsko-litewskiej. Na naszym tronie zasiadł Jagiełło, a na Litwie wkrótce władzę zdobył syn Kiejstuta, Witold. Na szczęście udało się utrzymać pokój, a Witold zapisał się w historii jako jeden z najwybitniejszych litewskich książąt.

Wilno centrum

W 1410 r. Jagiełło zwyciężył Krzyżaków w bitwie pod Grunwaldem. Zakon był rozbity jak jeszcze nigdy przedtem, a nasz król mógł doprowadzić do jego całkowitej likwidacji. Nie zrobił tego jednak z przyczyn politycznych. Gdyby zniknęło zagrożenie ze strony Krzyżaków, mogłoby się okazać, że Litwa nie jest już Polsce do niczego potrzebna, poza tym pozycja Polski zdecydowanie by wzrosła, a tego Jagiełło, jako rodowity Litwin, nie chciał. Trzeba jednak przyznać, że wiek XV to chyba najlepszy wiek w naszej historii. Byliśmy krajem bardzo bogatym, stabilnym, obejmującym olbrzymią powierzchnię i zajmującym ważną pozycję w Europie. Wtedy też jednak zaczęły się w naszym państwie przemiany wewnętrzne. Przede wszystkim szlachta litewska zaczynała domagać się takich samych praw, jakie miała szlachta polska. Na Litwie nie udało się przebić średniej szlachcie tak jak w Polsce, stąd rozwój olbrzymich rodów magnackich. Z czasem miało nas to mocno zaboleć.

Wilno księgarnia

Przez upadek do niepodlegości

W 1561 r. powstał jeszcze ściślejszy związek Polski i Litwy – Rzeczpospolita Obojga Narodów. Nie był to już tak dobry okres, głównie ze względu nie nieudolne rządy, olbrzymie wpływy magnatów oraz liczne wojny. Litwini w ogóle bardzo źle wspominają nasze wspólne państwo. Dla nich jest to okres olbrzymich wpływów polskich i w konsekwencji prawie całkowitej polonizacji Litwy oraz utraty jej tożsamości narodowej. Ta tożsamość litewska odradzać zaczęła się w trakcie zaborów, wtedy do łask wrócił dawno nieużywany język litewski, a wraz z osłabianiem się stanu szlacheckiego rosły w siłę ruchy narodowościowe, marzące o własnym kraju niezależnym od Rosji i, przede wszystkim, od Polski.

Ulica Literacka

I wojna światowa przyniosła nadzieje na utworzenie nowego państwa, aż w końcu na początku 1918 r. Litwa ogłosiła niepodległość. Na te ruchy bardzo niechętnie patrzyła Polska, która marzyła o odbudowaniu dawnej potęgi. Poza tym nikt nie potrafił zaakceptować faktu, że Wilno, zamieszkane prawie wyłącznie przez Polaków, miało sitać się nagle miastem litewskim. Kwestia Wilna warta jest dłuższej rozprawy. Otóż, niechętni Polakom Litwini, w trakcie wojny polsko-bolszewickiej w 1920 r., złamali neutralność pozwalając wojskom rosyjskim na przejście przez swoje terytorium. W zamian Rosja nagrodziła Litwę przyznaniem jej Wilna, co było sprzeczne z ustaloną wcześnej tzw. linią Focha, zgodnie z którą miasto powinno pozostać po stronie polskiej. Jednak nawet zachodnioeuropejscy dyplomaci poparli pomysł przyłączenia Wilna do Litwy. To już było absolutnie nie do pomyślenia. Ponieważ oficjalnie nie mogliśmy nic zrobić, by nie narażać się na konflikt z innymi państwami, marszałek Piłsudski wpadł na pomysł upozorowania buntu, który do historii przeszedł jako „bunt Żeligowskiego”. Z polecenia marszałka generał Żeligowski przeprowadził akcję wojskową zajmując miasto i tworząc sztuczne państwo – Litwę Środkową, które wkrótce „poprosiło” o przyłączenie do Polski. Temat Wilna ciągnął się wiele lat i był podstawą wrogości pomiędzy naszymi dwoma narodami.

Wilno wróciło do Litwy po II wojnie światowej, z tym, że to już nie była Litwa, tylko ZSRR. 50 lat pod rządami Rosji jest uznawane na Litwie za lata całkowicie stracone, udało im się wyswobodzić dzięki bardzo silnym ruchom narodowościowym, licznym wiecom i demonstracjom. Dziś jednak Litwa przed wszystkim obawia się właśnie Rosji, która nigdy nie pogodziła się z utratą nadbałtyckich republik i cały czas uznaje je ze utracone „tymczasowo”. Nieufność wobec byłego zaborcy podsycają fakty o finansowaniu najważniejszych polityków i partii politycznych z pieniędzy płynących ze wschodu, Rosja wciąż ma na Litwie bardzo dużo swojego kapitału. Podobnie nieufnie patrzy się w stronę Polski, która przez wiele lat narzucała swoją kulturę i język, ponadto pamięć o sporze wokół Wilna wciąż jest bardzo żywa.

Wilno parlament

Gospodarka

Mimo, iż Litwa nie posiada zbyt żyznych ziem, to rolnictwo wciąż jest tutaj ważną gałęzią gospodarki. Litewska wieś z kołchozową przeszłością przypomina czasy Związku Radzieckiego i to właśnie tam sentymenty za starymi czasami są najżywsze. W miastach widać znacznie bardziej napływ zagranicznych inwestorów, w dużej mierze także z Polski. Niestety, Litwa nie jest atrakcyjnym rynkiem i tych inwestycji nie ma tak dużo, jak można by się spodziewać.

Przemysł koncentruje się w pięciu największych miastach kraju i oparty jest większość na surowcach importowanych, w dużej mierze z Rosji. Własnych surowców Litwa ma niewiele, dominują tutaj drewno i torf, Największe sektory przemysłu to papierniczy, chemiczny, paliwowy, energetyczny, metalowy i spożywczy.

Wilno budynki

Społeczeństwo

Tylko nieco ponad 80% wszystkich mieszkańców Litwy to Litwini. Resztę stanowią mniejszości narodowe, z czego dwie największe to Polacy i Rosjanie. Litwini są bardzo nieufni wobec innych narodowości, bardzo cenią sobie niezależność swojego państwa, co czasami prowadzi do wręcz ksenofobicznych zachowań. Ciężko się jednak dziwić, najpierw przez kilka wieków byli w unii z Polską, która narzucała swoją kulturę i język, znajomość języka polskiego oznaczała, że ktoś pochodzi z elit, a później wiele lat Litwa była pod butem rosyjskim. Zarówno Polacy jak i Rosjanie są postrzegani jako wrogowie, podobnie do tego, jak my postrzegamy Niemców i Rosjan.

Religią absolutnie dominującą jest katolicyzm i wystarczy przejść się do dowolnego kościoła, by nabrać wrażenia, że tam religia jest traktowana znacznie bardziej poważnie niż u nas. Zawsze oprócz turystów, trafi się na kilka, kilkanaście osób, które np. wracając z zakupów z reklamówkami weszły na chwilę się pomodlić. Po katolicyzmie drugą religią jest prawosławie, które jest wyznawane w zasadzie głównie przez Rosjan zamieszkujących Litwę.

Cmentarz na Rossie

Jeśli chodzi o języki obce, porozumiewanie się po angielsku bywa trudne. Dominującym językiem obcym jest rosyjski, szczególnie starsi doskonale potrafią mówić po rosyjsku, co nie znaczy, że znając ten język łatwiej się dogadać. Rosjanie są tutaj na tyle nielubiani, że czasami, gdy próbuje się do Litwina zagaić po rosyjsku, ten udaje, że nie rozumie. W praktyce, zdarzały mi się sytuacje, gdy Litwin mówił bym rozmawiał z nim po polsku, w sensie, że ja mówiłem do niego po polsku, a on mi odpowiadał po rosyjsku.

Graffiti Trump Putin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *