Ukraina – profil kraju

Nazwa Ukraina pochodzi od słów określających krainę leżącą na terenach przygranicznych. Natomiast nazwa Ruś, wbrew temu, czego uczą nas w szkole, wcale nie pochodzi od imienia Rusa, jednego z trzech legendarnych braci. W rzeczywistości, wzięła się ona od słowa ruotsi, oznaczającego najeźdźcę, wojownika i odnoszącego się do szwedzkich wikingów, czyli Waregów, podbijających tamtejsze tereny we wczesnym średniowieczu.

Zanim nadeszli Słowianie

Krajobraz Ukrainy to w większości bezkresne łąki i pola, poprzecinane we wszystkie strony żeglownymi rzekami. Jest to teren trudny do zamieszkania na stałe, za to wymarzone miejsce dla ludów koczowniczych. Przez wieki ukształtowanie terenu wpływało na losy dzisiejszej Ukrainy. Kolejni najeźdźcy usuwali poprzednich władców. Pomijając czasy bardzo odległe, gdy przewijały się tutaj ludy pierwotne, a później nieco lepiej zorganizowane plemiona różnych kultur, na stałe na dłużej zagościli tutaj dopiero irańscy Scytowie ok. VII w. p.n.e.

pole

Niewiele później nad Morzem Czarnym pojawili się Grecy, zakładający tutaj swoje kolonie. Odegrali oni jednak bardzo małą rolę. Ok. II w. p.n.e. na scenie pojawił się kolejny lud irański – Sarmaci. Bardzo skutecznie wypierali oni Scytów. Powstało nowe państwo, miejsce Scytii zajęła Sarmacja. Wśród nich żył lud Antów, o którym mówi się, że był to prawdopodobnie pierwszy lud słowiański na terenach Ukrainy. Sarmaci byli ludem niezwykle silnym, bez większych problemów podbijającym sąsiednie tereny.

Na początku III w. pojawił się godny przeciwnik – germańscy Goci, którzy wkrótce podzielili się na Ostrogotów i Wizygotów. Ich panowanie było bardzo krótkie. Przez Ukrainę przetoczył się walec Hunów, najsłynniejszego w owym czasie, bardzo agresywnego plemienia. Nawet oni jednak nie zagrzali tutaj zbyt długo miejsca. Kolejnych podbojów dokonywali, pochodzący z Azji Środkowej, Awarowie. Razem z nimi zaczęły pojawiać się takie ludy jak Bułgarzy, Chazarowie, czy Połowcy.



Ruś

Już od VII w. dominowały grupy słowiańskie. Modlili się oni do pogańskich bogów, takich jak Swaróg, Swarożyc, czy Perun. Od początku też byli znani z zamiłowania do alkoholu. Kobiety z kolei uwielbiały się stroić, szczególnie istotne były dla nich wszelkiego rodzaju ozdoby. Plemion słowiańskich było dużo. Jeszcze bardziej ich pozycję osłabiał fakt, że w większości były one ze sobą skłócone. W IX w. docierają tutaj Waregowie. Ich władca, Ruryk, zapoczątkowuje dynastię Rurykowiczów, która wkrótce utworzy stosunkowo silne państwo – Ruś Kijowską.

Kijów
Kijów dzisiaj.

Kultura szwedzkich wikingów mocno się mieszała z kulturą słowiańską. Widać to chociażby w brzmieniu imion: Igor – Ingwar, Oleg – Helgi, Olga – Helga. O sile Rusi Kijowskiej niech świadczy fakt, że już syn Ruryka podbił Konstantynopol. Władał więc państwem o olbrzymim terenie. Pod koniec X w. władzę przejął Włodzimierz, nazwany później Wielkim. Przyjął on chrzest w 988 r. Jednym z jego skutków był olbrzymi wzrost znaczenia Kijowa i jego bardzo dynamiczny rozwój.

Jarosław Mądry podzielił państwo miedzy swoich synów. Takie rozbicie służyło powolnemu zmniejszaniu znaczenia państwa. Do głosu zaczęły dochodzić pomniejsze księstwa jak np. Ruś Halicka, czy Księstwo Włodzimiersko-Wołyńskie. Kres Rusi Kijowskiej zadała inwazja mongolska w XIII w.

Kijów

Okres polsko-litewski

Praktycznie cała Ukraina znalazła się w granicach Złotej Ordy. Taka sytuacja utrzymała się do XIV w., gdy na mapie pojawiła się nowa potęga – Litwa. Krok po kroku kolejne dzielnice były podbijane i przyłączane do Wielkiego Księstwa. Po unii lubelskiej w 1569 r. cała Ukraina znalazła się w graniach Rzeczpospolitej. W międzyczasie pojawiła się nowa siła – kozacy. Stanowili oni grupę zorganizowaną na sposób wojskowy. Dowodziła nimi starszyzna, na czele z atamanem. Tworzyli ją zbiegli chłopi i drobna szlachta, którzy początkowo byli traktowani jako wolni ludzie. Siedzibą kozaków była Sicz, ufortyfikowany obóz, który zakładano na wyspach Dniepru i przenoszono w przypadku zagrożenia. Niestety, rosnąca w siłę polska szlachta i magnaci próbowali uzależniać kozaków i nadawać im ramy organizacyjne. Dodatkowym punktem zapalnym była unia brzeska. Wkrótce mieliśmy więc pierwsze kozackie powstania, których celem, przynajmniej na początku, nie było odłączenie się Kozaczyzny od Rzeczpospolitej. Niestety, wraz ze wzrostem niezadowolenia, rosła świadomość odrębności narodowej kozaków.

Największe powstanie kozackie przerodziło się w prawdziwą wojnę. Na jego czele stał Bohdan Chmielnicki, mający olbrzymie poparcie wśród prawosławnej ludności. W walki zaangażowali się także Tatarzy oraz Księstwo Moskiewskie. Po długich walkach doszło do podziału Ukrainy wzdłuż Dniepru pomiędzy Rzeczpospolitą a Moskwą.

Po polskiej stronie Ukrainy całkowicie zlikwidowano kozactwo. Mimo iż co jakiś czas wybuchały niewielkie bunty i powstania, to całe państwo funkcjonowało stosunkowo dobrze, a Ukraina Prawobrzeżna wkrótce zaczęła produkować spore nadwyżki żywności. Po rosyjskiej stronie nie było tak kolorowo. Coraz bardziej ograniczano władzę hetmanów, aż w końcu cała Sicz Zaporoska została zlikwidowana. Stopniowo poszczególne elementy życia były podporządkowywane władzy rosyjskiej. Skuteczna rusyfikacja na wiele lat stłumiła dążenia niepodległościowe Ukraińców.

Pomnik Bohdana Chmielnickiego
Pomnik Bohdana Chmielnickiego.

Rozbiory i wojny

Po rozbiorach prawie cała Ukraina znalazła się w granicach Rosji. Jedynie część Galicji i Zakarpacie trafiły pod zabór Austro-Węgierski. Na wschodzie dominował przemysł wydobywczy na czele z Zagłębiem Donieckim, który miał bardzo duży wpływ na rozwój okolicznych miast. Powoli, szczególnie w zachodnich zakątkach kraju rodziły się ruchy nacjonalistyczne, najczęściej w sporze z ludnością polską.

Mimo usilnych prób Rosja nie pozwoliła na odłączenie się Ukrainy po I wojnie światowej. Po krótkiej wojnie polsko-ukraińskiej, Lwów znalazł się w granicach Rzeczypospolitej. Po dojściu Stalina do władzy rozpoczęto proces silnej rusyfikacji i niszczenia zabytków. Opór chłopów złamano wywołując sztucznie klęskę głodu w latach 1931-1932. Powszechnie uznaje się to za zbrodnię ludobójstwa, w jej wyniku zginęło nawet 10 milionów osób. Głód był tak duży, że żołędzie były uznawane za prawdziwy delikates, dochodziło nawet do aktów kanibalizmu.

Cmentarz Orląt Lwowskich
Cmentarz Orląt Lwowskich.

II wojna światowa na początku przyniosła wkroczenie Armii Czerwonej do Polski i zajęcie terenów nazywanych Ukrainą Zachodnią. Gdy Niemcy zaatakowali Rosję, część ukraińskich grup narodowych zaczęła planować utworzenie własnego państwa przy pomocy Rzeszy. Mimo początkowych ustaleń w 1941 r. Hitler kategorycznie odmówił uznania niepodległości Ukrainy, chcąc wszystkich Słowian zmusić do ciężkiej pracy na rzecz Niemiec. Tym, który brał udział w rozmowach ze strony ukraińskiej był Stepan Bandera. W wyniku kłótni z Hitlerem został on wtrącony do więzienia. Utworzona przez niego UPA rozpoczęła walkę z każdym możliwym przeciwnikiem, byle tylko osiągnąć cel, jakim była niepodległość Ukrainy. Jedną z największych zbrodni dokonanych przez banderowców była rzeź na Wołyniu. Wymordowano wtedy kilkadziesiąt tysięcy Polaków. Ideą było całkowite wyczyszczenie narodowe tamtych terenów, by Polska nie miała podstaw do ewentualnych roszczeń.

Pomnik Stepana Bandery
Pomnik Stepana Bandery.

W drodze po niepodległość

Po wojnie Ukraina znalazła się w granicach Związku Radzieckiego. Oddziały Bandery walczyły jeszcze do 1956 r., ale bezskutecznie. Powróciła rusyfikacja. Tereny wschodnie, szczególnie rejon doniecki zostały w wyniku rozwoju przemysłu prawie całkowicie zdewastowane. W 1954 r. w wyniku obchodów 300-lecia ugody perejesławskiej do Ukrainy włączono Krym. Kolejne lata, tak jak w większości republik radzieckich skutkowały pogorszeniem sytuacji ekonomicznej i gospodarczej. Czarę goryczy przelała katastrofa w Czarnobylu i próby jej tuszowania przez Moskwę, bez znaczenia było życie ludzi tam żyjących. Rozpad związku radzieckiego pozwolił w końcu na utworzenie odrębnego państwa. Polska była pierwszym krajem, który uznał niepodległość Ukrainy.

Blok czwartego reaktora elektrowni w Czarnobylu
Blok czwartego reaktora elektrowni w Czarnobylu.

W 2004 r. wybory prezydenckie wygrał prorosyjski Wiktor Janukowycz. Oficjalne wyniki różniły się jednak znacząco od prawdziwych. Liderzy opozycyjni Julia Tymoszenko i Wiktor Juszczenko wezwali obywateli do powszechnego nieposłuszeństwa. Efektem były wielotysięczne wiece i protesty, które do historii przeszły pod mianem „pomarańczowej rewolucji”. Ostatecznie wybory powtórzono, tym razem wygrał Juszczenko. Duże kontrowersje wzbudzało gloryfikowanie przez niego organizacji narodowych takich jak OUN i UPA. Od wyborów poparcie dla Juszczenki sukcesywnie spadało. W 2010 r. zdobył już tylko nieco ponad 5% głosów.

Kolejne wybory wygrał Wiktor Janukowycz, pokonując w drugiej turze Julię Tymoszenko. Trzy lata później podjął on decyzje o niepodpisaniu umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, co zapoczątkowało protesty w Kijowie, nazwane później Euromajdanem, a cały ruch przekształcił się w narodową rewolucję. Brutalne rozpędzenie demonstrantów przez policję, spotkało się z jeszcze większą falą protestujących i coraz większym radykalizowaniem się żądań. W kulminacyjnym momencie na Majdanie w Kijowie było zgromadzonych 800 tys. osób. Pod presją opinii publicznej, Janukowycz zdecydował się opuścić kraj.

Euromajdan

Euromajdan pociągnął za sobą wzrost nastrojów sepratystycznych na, zamieszkanym w większości przez Rosjan, Krymie. Nieco ponad miesiąc później na Krymie pojawili się żołnierze rosyjscy. Podobne nastroje pojawiły się w samozwańczych republikach Donieckiej i Ługańskiej. Tam także wkrótce wkroczyła armia rosyjska, podczas gdy separatyści próbowali przekonywać opinię publiczną, że większość mieszkańców Donbasu opowiada się za przyłączeniem do Rosji.

Euromajdan

Problemy

Dziś Ukraina boryka się z dużymi problemami gospodarczymi. Średnia emerytura to około 1500 – 1700 hrywien, czyli równowartość mniej więcej 250 złotych. Każdy Ukrainiec, jakiego spotkałem, był, albo ma w rodzinie kogoś kto był, w Polsce w pracy. Inne kierunki, które są popularne wśród ukraińskich emigrantów to Niemcy i Włochy. W ten sposób ludzie zapewniają byt sobie i swoim najbliższym.

Niechęć do Rosji jest bardzo zauważalna. Próby porozumiewania się po rosyjsku mogą spotkać się z agresją lub przynajmniej wyraźnym okazaniem swojego niezadowolenia. Nie ma się co dziwić, Rosja jest tutaj traktowana jako wróg numer 1.

Wiedza na temat wydarzeń na Wołyniu jest bardzo mała. Często, gdy opowiada się, że część rodziny pochodzi z tych terenów, pada pytanie: „a dlaczego wyjechali?”. Na zachodzie jeszcze niektórzy co nieco wiedzą, ale im dalej na wschód tym łatwiej o reakcję „Wołyń? ale o co chodzi?”. Nie ma się więc co dziwić, że Bandera jest uważany za bohatera, skoro o zbrodniach jego organizacji po prostu się nie mówi.

Wieś na Ukrainie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *