Najciekawsze miejsca do zobaczenia w Luksemburgu

Luksemburg jest najmniejszym z państw wchodzących w skład Beneluksu. Jest to kraj wyjątkowo bogaty, którego mieszkańcy cieszą się jednym z najwyższych na świecie wskaźników jakości życia. Raczej nie słyszy się, by ktoś na wakacje wybrał się do Luksemburga. Nawet jako kierunek weekendowy jest mało popularny. A szkoda, bo tak naprawdę można tam spędzić trochę czasu i wcale nie trzeba się nudzić.

Wrażenia ogólne

Co ciekawe, Luksemburg to dość górzysty kraj, stąd ładnych widoczków tutaj całkiem sporo. Kraj ten jest też mocno zalesiony. Mamy jedno duże miasto, kilka mniejszych miejscowości i poza tym same lasy. Jeżeli ktoś liczy na spanie pod namiotem w dziczy, to taką miejscówkę na pewno sobie gdzieś znajdzie. Jeżeli ktoś preferuje biwakowanie w bardziej cywilizowanych warunkach, to ze znalezieniem płatnego pola kempingowego również nie powinno być problemów.

Luksemburg



W miastach jest bardzo cichutko i bardzo czysto. Wszystko jest takie jakieś dziwnie dopieszczone, jakby z góry ktoś wszystko dokładnie rozplanował i porozkładał. Rozumiecie, żywopłoty idealnie docięte, trawa zawsze zielona, płoty idealnie proste, takie tam… Z jednej strony czułem się w miastach bardzo dobrze, z drugiej strony taki pedantyzm mnie aż denerwował.

Luksemburg

Bardzo dziwił mnie brak korków, nawet w centrum miasta ruch jest niewielki. Sama stolica ma bardzo fajny klimat. Pełno tam kawiarenek i pubów. Ludzie całe popołudnia spędzają popijając kawę albo piwko, najczęściej, o ile pogoda pozwoli, przy stoliczkach pod gołym niebem. Mimo iż część tych ludzi sprawiała wrażenie turystów, to miałem mocne poczucie, że dużą grupę stanowią zwykli mieszkańcy albo biznesmeni załatwiający ważne kontrakty w mniej formalnych okolicznościach.

Luksemburg

Ceny

Wbrew pozorom nie jest źle! To znaczy, żeby była jasność, ceny są tutaj znacznie wyższe niż w Polsce. Takie, jakich powinniśmy się spodziewać w zachodniej Europie. Jednak jednocześnie jest to najtańszy kraj Beneluksu! Najbardziej zaskakują ceny paliwa. Dla lepszego zobrazowania, co mam na myśli, porównam sytuację w kilku państwach w momencie, gdy ja podróżowałem po Beneluksie. Podane kwoty to ceny jednego litra oleju napędowego.

  • Polska 5,21 zł (jakieś 1,21 €)
  • Niemcy 1,30 – 1,52 €
  • Holandia, Belgia 1,39 – 1,45 €
  • Luksemburg 1,13 – 1,15 €

Ceny jedzenia w stolicy dobijają do 20 € za obiad, ale da się też dorwać kebaba w samym centrum za 4 €. Luksemburg nie jest jakoś super atrakcyjny dla turystów. Pewnie też z tego powodu zwiedzanie nie zrujnuje nam kieszeni. Wejściówki do najważniejszych zabytków w kraju kosztują niedużo, znacznie mniej niż w, najdroższej pod tym względem, Holandii. Ile dokładnie? O tym poniżej.

Luksemburg

Atrakcje turystyczne

Najwięcej do zobaczenia jest oczywiście w stolicy. Jeżeli wybieramy się tam samochodem trzeba pamiętać, że za parkingi na ogół się płaci (nie tylko w stolicy, ale wszędzie, cena to ok. 3 € za godzinę). Jest jednak świetna opcja: park & ride! Można tam zostawić autko na 24 godziny za darmo. Może ja wyjątkowo trafiłem, ale wolnych miejsc było całe mnóstwo, dlatego polecam 🙂 Poza stolicą dominują różne zamki, często bardzo malowniczo umiejscowione.

1. Kościół św Michała

Jest to najstarszy kościół w kraju. Jego początki sięgają 987 roku, przy czym z tamtego okresu nie zachowało się chyba nic. Kościół był wielokrotnie przebudowywany i odnawiany. Z zewnątrz wygląda bardzo niepozornie i  łatwo go przeoczyć.

Kościół św. Michała

2. Chemin de la Corniche

Czyli miejsce, gdzie robi się najładniejsze zdjęcia. Określane jako „jedne z najpiękniejszych balkonów w Europie”. W rzeczywistości jest to po prostu kilkupoziomowy spacerniak, z którego roztacza się dość ładny widok na dolne miasto i kazamaty. Na niektórych poziomach natkniemy się na całkiem fajnie ogródeczki. Niestety, są one własnością prywatną i popatrzeć możemy tylko przez płot. Gdy zejdziemy na sam dół, to trafimy na małą, ale bardzo malowniczą rzeczkę oraz trochę zielonej przestrzeni, gdzie można się położyć z kocykiem i pooglądać kazamaty od dołu. Polecam sobie zrobić taki dłuższy spacer, bo jest to całkiem fajne miejsce.

Chemin de la Corniche

3. Pałac Wielkich Książąt

Siedziba władz, książąt Luksemburga. Jest to obiekt zamknięty dla turystów. Jedyne, co można, to popatrzeć z zewnątrz na elewację i porobić zdjęcia pilnującym budynku żołnierzom. Jest to nawet interesujące, bo wartownicy mają bardzo ciekawy rytuał patrolowania budynku. Ich chód jest trochę dziwaczny, a trochę śmieszny, ale wszystko robią z absolutną powagą wypisaną na twarzy.

Pałac Wielkich Książąt

4. Plac Guillaume II

Kulturalne centrum Luksemburga. Tutaj najczęściej odbywają się różnego rodzaju koncerty, czy inne tego typu wydarzenia. Dookoła placu pełno jest kawiarenek, które sprawiają wrażenie, jakby zawsze były pełne ludzi. Jak ktoś lubi pomniki to znajdzie tutaj dorodny okaz Wielkiego Księcia Williama II na koniu. Ja miałem trochę pecha, bo prawie cały plac był rozkopany, akurat coś remontowali.

Plac Guillaume II

5. Katedra Notre-Dame

Nie jest to może to samo, co w Paryżu, ale i tak katedra jest całkiem pokaźna. Warto pozaglądać w różne zakamarki, bo dzięki temu dostaniemy się także do piwnic, gdzie znajduje się podziemna, mniejsza katedra oraz groby członków rodziny książęcej, np. Wielkiej Księżnej Marii Adelajdy, czy księżnej Josephiny Charlotty.

Katedra Notre-Dame

6. Kazamaty du Bock

Chyba największa atrakcja stolicy Luksemburga. Stanowią one część fortyfikacji wchodzącej w skład Twierdzy Luksemburskiej. Kazamaty to nic innego jak schrony, w których organizowano tymczasowe mieszkania, kuchnie itp. Wstęp kosztuje 6 €. Czy warto? Mam mieszane uczucia. Korytarzy, po których można pochodzić jest sporo. Można się zgubić, często człowiek się zastanawia „czy ja już tu przypadkiem nie byłem?”. Wciąż jednak są to zwykłe korytarze wydrążone w skale. W środku absolutnie nic nie ma, a widoki są prawie takie same jak z Chemin de la Corniche, nawet gorsze bym powiedział.

Kazamaty
Kazamaty z zewnątrz…
Kazamaty
…i wewnątrz.

7. Pont Adolphe

Fajny, malowniczy most. Z daleka wygląda znacznie lepiej niż z bliska 🙂 Górnym poziomem jeżdżą samochody, a dolny poziom jest udostępniony dla pieszych i rowerzystów. Zwłaszcza tych drugich jest sporo i jeżdżą naprawdę szybko, często na jednym kole.

Pont Adolphe

8. Zamek w Vianden

No powiem szczerze, że mało jeszcze w swoim życiu widziałem, bo ten zamek zrobił na mnie całkiem spore wrażenie. Przypomina te, które często pojawiają się w filmach z księżniczkami, królami i biednymi giermkami. Ponownie jednak z daleka wygląda znacznie bardziej majestatycznie niż w środku. Pomijając kilka pomieszczeń, wnętrze to w dużej mierze gołe ściany. Wstęp kosztuje 7 €. Zwiedzać można w godzinach 10-18. Warto nie zostawiać samochodu na dole, gdzie są płatne parkingi, tylko wjechać wąską dróżką praktycznie pod same mury, tam autko można zostawić za darmo.

Zamek w Vianden

9. Opactwo w Echternach

Klasztor benedyktyński założony przez misjonarza, patrona Luksemburga, świętego Wilibroda w VII w. W podziemiach znajdziemy nagrobek świętego. Sam klasztor wielkiego wrażenia nie robi.

Opactwo w Echternach

10. Zamek Bourscheid

Czynny jest bardzo krótko, bo tylko w godzinach 11-16. Ja byłem jakieś 20 minut za późno, więc do środka się nie dostałem. Podobnie jak z zamkiem w Vianden, ten tutaj też z daleka robi całkiem niezłe wrażenie. Usytuowany jest na wzniesieniu pośród drzew. Widać go z odległości dobrych kilku kilometrów. U jego podnóża znajdziemy camping, a jak nie planujemy spać po ludzku, to dookoła jest sporo lasów, w których można się zaszyć z namiotem. Okolica jest bardzo cicha i spokojna, a widoczek całkiem przyzwoity.

Zamek w Bourscheid

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *