Szkocja – profil… no właśnie, czego?

Szkocja jest częścią składową Wielkiej Brytanii od 1707 roku. Związek ten powstał niejako z przymusu, na pewno nie ze względu na wzajemną przyjaźń, bowiem Szkoci i Anglicy od wieków stanowili wrogie sobie narody. Do dziś zresztą ci drudzy demonstrują swoją wyższość, podczas gdy panowie w kiltach cieszą się z każdego niepowodzenia sąsiada z południa. Zazwyczaj opisuję tylko profil kraju, którym w tym przypadku jest cała Wielka Brytania, ale Szkocja bardzo się różni od reszty Zjednoczonego Królestwa. Dodatkowo, po decyzji o Brexicie, coraz głośniej wybrzmiewają głosy o odłączeniu się i utworzeniu własnego państwa. Możliwe więc, że niedługo przyjdzie mi przenieść ten wpis pod kategorię „Szkocja”.

Stare dzieje

Szkocja jest jednym z ostatnich obszarów świata, na który docierali ludzie. Wiązało się to z powolnym wycofywaniem się lodowca. To właśnie dlatego wszystkie zdobycze cywilizacji docierały tutaj stosunkowo późno. Pierwszymi stałymi osadnikami, których potomkami są dzisiejsi Szkoci, były plemiona celtyckie wypędzane z Europy. W 79 r. po podbiciu południowej Brytanii na północ ruszyła armia Cesarstwa Rzymskiego.Celtowie stawiali zaciekły opór, ale w końcu i tak zostali podbici. Nie ustawali jednak w prowadzeniu walki partyzanckiej, mocno doskwierając Rzymianom. Zwykły rachunek zysków i strat dowodził, że nie ma sensu na siłę podbijać północy Brytanii, że to się zwyczajnie nie opłaca. Z tego powodu w latach 121-129 wybudowano tzw. Wał Hadriana, który oddzielił Szkocję od Anglii i odizolował dzikie celtyckie ludy od tych już nieco zromanizowanych. Ta izolacja sprawiła, że cywilizacyjnie Szkocja została w tyle za Europą. Wytworzył się za to system klasowy, gdzie podstawową jednostką władzy były wielkie rody.

Szkocja

Już od IV w. w Szkocji działali misjonarze krzewiący chrześcijaństwo. Kolejne wieki to ciągłe inwazje wikingów. Osłabienie tymi najazdami wykorzystał w 843 r. jeden z władców piktyjskich, Kenneth MacAlpin, narzucając swoją zwierzchność pozostałym plemionom. W 848 r. koronował się na pierwszego króla Szkocji i Piktów, czym zapoczątkował proces jednoczenia ziem. Proces ten nie był jednak bezbolesny. Poszczególne rody twardo walczyły o swoje, a królowie zmieniali się zależnie od zawieranych małżeństw, nagłych śmierci czy braku potomków. Zjednoczenie nie udało się w pełni. Północne rejony wciąż pozostawały stosunkowo niezależne, a tamtejsze rody jeszcze przez stulecie toczyły ze sobą krwawe wojny. W między czasie, po podbiciu Anglii przez Wilhelma Zdobywcę w 1066 r., do Szkocji zaczęli uciekać angielscy arystokraci. Jedną z nich była Małgorzata, którą poślubił ówczesny król Szkocji, Malkolm. To małżeństwo było znaczące. Malkolm chcąc się przypodobać swojej wybrance, dwukrotnie zaatakował Anglię, czym zachęcił Wilhelma do inwazji. Skutecznej, dodajmy, inwazji. W przyszłości to wydarzenie otwarło Anglii drogę do podporządkowywania sobie szkockich królów. Rozpoczął się też proces wypierania rdzennego języka gaelickiego przez język angielski. Kolejni władcy wprowadzali coraz więcej rozwiązań podpatrzonych u południowych sąsiadów jak np. feudalizm, angielskie sądownictwo, czy pierwsze szkockie monety. W między czasie doszło też do podpisania porozumienia, na mocy którego zachodnie wyspy uznały zwierzchnictwo Norwegii.

W 1286 r., po śmierci króla Aleksandra III, prawo do tronu rościło sobie aż 14 osób. Chcąc uniknąć wojny domowej, szkoccy magnaci poprosili angielskiego króla Edwarda I o arbitraż. Król uznał, że jest to deklaracja zależności tronu Szkocji względem Anglii. Do władzy doszedł najsilniejszy pretendent, John Balliol. Król Edward nie był z tego faktu zadowolony i zaczął podważać autorytet króla Johna oraz niepodległość całej Szkocji. W 1296 r. Anglia zaatakowała Szkocję. Rok później wybuchł gwałtowny protest, którego jednym z bohaterów był William Wallace. Wokół jego postaci wyrosło mnóstwo legend. Na pewno odniósł on wiele zwycięstw w walce z najeźdźcą, zyskując poparcie głównie prostych ludzi. Ostatecznie został złapany przez Anglików i w okrutny sposób zabity. Potrzeba było kolejnego bohatera, Roberta Bruce’a oraz aż dwa razy musiał się zmienić władca Anglii, by ostatecznie w 1328 r. uznać niepodległość Szkocji. Bruce został królem. Ówczesny król Anglii, Edward III po prostu uznał, że Szkocja sprawia mu za dużo problemów, a za mało jest warta.

Szkocja

Kolejni królowie

Po śmierci Bruce’a Anglia ponownie zaatakowała Szkocję, rozpoczęła się druga wojna o niepodległość. Wybuch wojny stuletniej skutecznie odwrócił uwagę Anglików od północnego sąsiada. W 1371 r. tron szkocki przeszedł pod panowanie rodu Stuartów. Powodem był brak męskiego potomka oraz fakt, że córka ostatniego króla z rodu Bruce wyszła za mąż za Waltera Stuarta. Królem został syn wspomnianej dwójki, Robert II. Przez ponad 100 lat Szkocja nie miała szczęścia do władców. Często na tron wstępowały dzieci, władcy umierali bardzo szybko, na polu walki, w wypadkach albo zwyczajnie zamordowani przez baronów. Dopiero w 1503 r. poprawiły się relacje między sąsiednimi krajami, gdy szkocki król, Jakub IV poślubił Małgorzatę Tudor, 12-letnią córkę króla Anglii Henryka VII. Sielanka trwała bardzo krótko, Jakub IV, namówiony przez Francuzów, zaatakował Anglię doznając najdotkliwszej w dziejach klęski. Jego następca, Jakub V, balansował pomiędzy Anglią a Francją, ostatecznie wybierając stronę przeciwko Anglii. Król Henryk VIII w odwecie zaatakował północnego sąsiada, prawie doszczętnie niszcząc Edynburg. Cała operacja wywołała falę nienawiści, która w mocno złagodzony sposób przetrwała aż do dzisiaj. Przymierze szkocko-francuskie scementował ślub córki Jakuba V, Marii Stuart z francuskim następcą tronu. Maria wkrótce stała się królową nie tylko Szkocji, ale też Francji. Nazywała się też królową Anglii, mając duże poparcie społeczeństwa, które nie akceptowało na tronie Elżbiety I, córki Henryka VIII, uważanego powszechni za rozpustnika i heretyka (w końcu to on był twórca kościoła anglikańskiego).

Eilean Donan Castle

Życie Marii Stuart było natchnieniem dla wielu twórców. Po kilkunastu latach spędzonych na dworze francuskim wróciła do Szkocji, przeżyła serię romansów (jeden z jej kochanków został zamordowany przez jej męża – chociaż nigdy tak naprawdę tego nie udowodniono), poślubiła kolejnego kochanka, który wcześniej zamordował jej męża (który zamordował jej poprzedniego kochanka). W wieku 24 lat za swoje rozpustne życie zostaje zmuszona przez protestanckich poddanych do abdykacji i uwięziona. Z niewoli udaje jej się uciec. Próbując przedostać się do Francji, trafia na dwór Elżbiety I, swojej, jakby nie było, kuzynki, licząc na pomoc. Elżbieta jednak pamięta o roszczeniach Marii do angielskiego tronu. Przez następnych 19 lat więzi Marię, by ostatecznie z niejasnych powodów skazać ją na śmierć.

Szkocja

W 1603 r., po śmierci Elżbiety, która nie pozostawiła żadnego potomka, angielski tron przejął syn Marii, król Szkocji, Jakub VI. Przeniósł się z Edynburga do Londynu i połączył oba kraje w jedną monarchię. Zarówno on jak i jego syn Karol próbowali wprowadzać w życie plan utworzenia monarchii absolutnej. Karol próbował narzucić Kościołowi w Szkocji zasady anglikańskie, co oczywiście spotkało się z olbrzymim sprzeciwem. W 1639 r. zaatakowali oni północne rejony Anglii. Karol musiał prosić angielski parlament o fundusze na stłumienie buntu. Nie było to mądre posunięcie. W między czasie coraz mocniej słyszalne były głosy mieszczan i drobnej szlachty sprzeciwiającym się absolutyzmowi i przywilejom szlachty rodowej. Dążenie do ograniczenia władzy monarchy i jego problemy w walce ze Szkocją były przyczyną wybuchu wojny domowej, w trakcie której Karol został ścięty. Rządy parlamentarnie nie przetrwały nawet 10 lat. Tron szkocki objął Karol II, a po nim Jakub II. Rządy obu cechowała nietolerancja i bezmyślne wykonywanie kary śmierci. Jakub II został wypędzony z kraju, a jego miejsce zajął Wilhelm III Orański, poproszony o interwencję przez angielski parlament. W 1689 r. po długich negocjacjach Wilhelm zgodził się przyznać parlamentowi zestaw praw, który de facto utworzył nowy system rządów w Anglii – monarchię parlamentarną. Córka Wilhelma, królowa Anna zmarła bezpotomnie. Angielski parlament starał się trzymać władzę z dala od nieudolnych Stuartów, zwrócono się więc do Zofii Hanowerskiej, wnuczki Jakuba VI. Warunkiem było jednak utworzenie wspólnego parlamentu Anglii i Szkocji. Spotkało się to z olbrzymimi protestami. Na niewiele się one jednak zdały. W 1707 r. Szkocja została włączona w skład Zjednoczonego Królestwa.

Szkocja

Trudne małżeństwo

Ustanowienie unii oczywiście zostało bardzo źle odebrane w Szkocji. Uważano, że arystokracja sprzedała się największemu wrogowi, przerażała nowa biurokracja i znacznie wyższe podatki. Pierwsze lata to ciągłe spiski i bunty, próby przywrócenia niezależności Szkocji. Największe powstanie wybuchło w 1745 r., prawowity następca tronu, Karol Edward Stuart zdołał zorganizować dość duża grupę i odnieść kilka zwycięstw. Niestety, okazało się, że nie ma aż tak wielkiego poparcia, wiele osób odnosiło się do niego wręcz wrogo. Jego ruch nie przetrwał próby, a sam Karol zmarł na wygnaniu. Wiek XVIII to niesamowity rozwój przemysłu, nauki i kultury. W ciągu 100 lat Szkocja z kraju bardzo ubogiego stała się państwem stosunkowo zamożnym, jednym z najszybciej się rozwijających w Europie. Pod koniec XVIII stulecia, trochę na fali walki o niepodległość w Ameryce, coraz większe były ruchy domagające się wprowadzenia pełnej demokracji. Prawo wyborcze dotyczyło tylko garstki obywateli. Krytykowano także mocno nieobiektywne sądy. Niczym niezwykłym nie były mocno nieuczciwe procesy, w trakcie których skazywano zwolenników demokracji. W 1832 r. wprowadzono nowe prawo wyborcze dające możliwość głosowania mężczyznom posiadającym dom i majątek ziemski o wartości minimum 10 funtów. Liczba wyborców wynosiła „szalone” 65 tysięcy, ale nawet to doprowadzało torysów do wściekłości.

Kilt Rock

Problem demokracji nie był jedynym, który rozpalał szkockie głowy w XIX wieku. Drugim był spór religijny. Zgodnie z prawem właściciele ziemscy (głownie zanglicyzowani) mogli powoływać przedstawicieli kleru na zgromadzenia lokalne oraz obsadzać kościelne urzędy zgodnie ze swoimi przekonaniami (dominacja przedstawicieli kościoła anglikańskiego była więcej niż wyraźna). Po wielu kłótniach i bardzo sprytnym masowym budowaniu świątyń i kościołów, zwyciężył Wolny Kościół Szkocji. W 1874 r. wspomniane prawo zostało unieważnione.

XIX wiek całkowicie zmienił oblicze Szkocji. Rozwój przemysłu sprawił, że np. Glasgow z miasteczka mającego 17 tysięcy mieszkańców przekształciło się w metropolię o liczbie ludności przekraczającej 400 tysięcy. Obok nieziemsko bogatych baronów żyli w straszliwych warunkach zwykli robotnicy. Szerzyły się choroby i przestępczość. Glasgow było olbrzymim ośrodkiem, ale większość jego mieszkańców wegetowała w slumsach. W latach 80. XIX wieku karierę zaczęła robić szkocka whisky. I wojna światowa chwilowo zawiesiła niesnaski pomiędzy Szkocją a Anglią. Wszyscy solidarni ramię w ramię bili się w obronie swojego państwa. Lata 20. i 30. XX wieku to, jak w większości Europy, lata wielkiego bezrobocia i powszechnego głodu. Wtedy w poszukiwaniu lepszej przyszłości swój kraj opuściło nawet 10% Szkotów. II wojna światowa była znacznie mniej dotkliwa dla Szkocji, zginęło znacznie mniej osób niż w trakcie pierwszej wojny. Po dwudziestoleciu gospodarczego zastoju, wojna rozruszała szkockie fabryki, znacznie poprawił się komfort życia, zaczęły znikać slumsy zastępowane przez nowe osiedla mieszkaniowe. Powojenny wzrost gospodarczy zaciemnił Szkotom oczy. Nie zauważono, że coraz więcej zakładów staje się państwowa, a pozostałe są sprzedawane Anglikom i przedsiębiorcom z zagranicy.

Na początku lat 70. prawdziwy boom przeżywał przemysł naftowy. Szkocka ropa naftowa stała się jednym z powodów wzrostu nacjonalizmu i rosnącego poparcia dla opuszczenia Wielkiej Brytanii. Westminster mocno bronił się przed zwiększaniem autonomii Szkocji. Zmieniał zasady referendów tak, żeby niemożliwym było uzyskanie wymaganej większości. Dopiero w 1997 r. przegłosowano utworzenie niezależnego parlamentu szkockiego. Szkocja jest częścią Zjednoczonego Królestwa od ponad 300 lat, jednak wieki ciągłych wojen, powstania, wybuchy nacjonalizmu, rozłam w Kościele oraz ostatnio Brexit mocno sugerują, że ten stan może nie potrwać długo. Nie powinno być dużym zaskoczeniem, jeżeli Szkocja w końcu zdecyduje się opuścić Wielką Brytanię.

Szkocja

Symbole Szkocji

Szkoci wiedzą jak robić biznes. Szkocka krata, kilt, dudy dla tego narodu mają wymiar symboliczny i tradycyjny, natomiast dla turystów są obowiązkową pamiątką. Szkocka krata jest dosłownie wszędzie i sprzedaje się znakomicie. Jest to zwyczajny strój góralski, tak jak ciupaga jest typowa dla naszych górali. Ponieważ szkoccy mieszkańcy gór zawsze byli wyjątkowo kłótliwi, leniwi, skorzy do walki i chętni do picia dużych ilości alkoholu, nigdy nie traktowano ich poważnie. Nawet przez mieszkańców nizin byli uważani za dziwaków. Elementy ich stroju i kultury przez wieki były wyśmiewane. W XVIII w. kojarzyły się wręcz z napaściami na przedstawicieli dynastii hanowerskiej, po przyłączeniu Szkocji do Wielkiej Brytanii. Dopiero w XIX w. powoli szkocka krata zyskiwała na popularności. Proces ten zapoczątkował bardzo lubiany i chętnie czytany pisarz szkocki, Walter Scott. 20 lat później do Szkocji dwaj bracia, najprawdopodobniej oszuści, którzy przywieźli ze sobą rzekomy, XVI-wieczny manuskrypt z obrazami różnych wzorów szkockiej kraty przypisanych do poszczególnych klanów. Poczucie niesamowitej dumy i wielki sukces tego wydarzenia mocno przyczynił się do wzrostu popularności szkockiego stroju. Kolejną propagatorką była królowa Wiktoria, której letnia rezydencja została prawie w całości zaprojektowana w szkockim stylu. Popularność przyniosła też wojna krymska, w której szkoccy górale walczący w brytyjskiej armii mocno się wyróżniali na polu bitwy. Tak jak wspominałem na początku, dziś jest to doskonały wabik na turystów, choć trzeba przyznać, że Szkoci robią bardzo dużo, żeby moda na ich kratę nie przeminęła.

Szkocja

Jednym ze sposobów podtrzymywania tradycji są Highland Games rozgrywane w wielu miastach w miesiącach letnich. Jest to zestaw tradycyjnych sportów i innych konkurencji. W ich trakcie odbywają się zawody dudziarskie, taneczne (np. taniec z mieczami) oraz konkurencje czysto fizyczne jak np. przeciąganie liny. Najpopularniejszy jest sport polegający na podrzucaniu kłody o długości ok. 6 m i wadze ok. 79 kg. Należy przebiec kawałek z kłodą ustawioną pionowo, a następnie wydając z siebie bojowy okrzyk wyrzucić ją w górę. Co ciekawe, wcale nie jest tu oceniana odległość, czy wysokość podrzutu, ale styl! A ponieważ wszystkie konkurencje odbywają się w tradycyjnych strojach, to widok potężnych mężczyzn w spódniczkach bywa czasami bardzo zabawny.

Szkocja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *