Maroko – profil kraju

Pomimo, że główną religią Maroka jest islam, a także pomimo wieloletnich wpływów Arabów, Maroko za kraj arabski nie powinien być uznawany. Oryginalnymi mieszkańcami są tutaj Berberowie, którzy jeszcze na początku XX w. prowadzili między swoimi plemionami regularne wojny. Tereny berberyjskie nazywano „bled es siba” – obszar bezprawia. Po narzuceniu władzy centralnej wciąż niektóre regiony bywają nieco „dzikie”.

Zanim dotarł islam

W czasach prehistorycznych Maroko było jednym z najlepszych terenów do życia. To tutaj znaleziono najstarsze szczątki przedstawiciela Homo sapiens na świecie. Datowane są one na ponad 300 tysięcy lat p.n.e. Jeszcze ok. 50 tysięcy lat temu rasą dominującą byli neandertalczycy. Wtedy Maroko porastały gęste lasy pełne najrozmaitszej zwierzyny. Pewne wykopaliska sugerują nawet, że 5 tysięcy lat temu żyła tutaj dość rozwinięta cywilizacja. Jak widać, Maroko miało doskonałe warunki do życia i rozwoju. Ten wspaniały, legendarny obraz ma odbicie w wielu greckich mitach. Od XII w. p.n.e. zaczęli pojawiać się na marokańskim wybrzeżu Fenicjanie. Nie byli oni zainteresowani większą eksploracją, wystarczyło im zakładanie kolonii kupieckich na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Sytuacja niewiele się zmieniła po założeniu Kartaginy i ekspansji nowego imperium. Kartagińczycy również nie byli zainteresowani zapuszczaniem się wgłąb Maroka, ale są pewne dowody świadczące o współpracy z Berberami. Kartagina płaciła plemionom berberyjskim coroczną daninę w zamian otrzymując pomoc w eksploatacji surowców i wewnętrzny pokój. Ok. 300 roku p.n.e. uformowało się nowe quasipaństwo – Mauretania. Początkowo utrzymywało ono kontakty z Kartaginą, ale po jej upadku w 146 r. p.n.e. Mauretania była już całkowicie niezależna. Ten spokojny okres zakończył podbój Kaliguli ok. 43 r. Od tego momentu Mauretania stała się prowincją Imperium Rzymskiego. Warto tu wspomnieć, że Rzymianie starali się utrzymywać poprawne stosunki z podbitą ludnością. Oparte były one na współpracy, a nie na militarnej okupacji. Imperium jednak, tak jak wcześniej Fenicjanie, nie było było zainteresowane parciem wgłąb kraju. Cała prowincja zawierała tylko północne regiony dzisiejszego Maroka, te, które były opłacalne ekonomicznie dla Rzymian. Na przełomie II i III w. do Maroka dotarło chrześcijaństwo i, według wielu źródeł, przyjęło się dość mocno w społeczeństwie. W VII w. pojawiła się bardzo liczna społeczność żydowska, która opuściła kraj dopiero po II wojnie światowej, gdy powstało państwo Izrael. Rzymska dominacja została brutalnie zniszczona przez inwazję Wandalów na początku V w. Spustoszyli oni Mauretanię do tego stopnia, że Berberowie musieli przejść na wędrowny tryb życia. Wandalowie zostali przepędzeni dopiero w 533 r. przez wojska Cesarstwa Bizantyjskiego. Przywrócono wtedy chrześcijaństwo, ale przez ponad 100 lat nikt się Marokiem nie interesował.

Maroko

El Maghreb El Aksa

El Magreb El Aksa, najdalej położona kraina zachodzącego słońca – tak Maroko było określane w Arabii. Postrzegano je jako olbrzymie skupisko dzikich, niewiernych ludzi, których koniecznie trzeba nawrócić na islam, oczywiście z pomocą miecza. Dokonując pierwszej inwazji na Afrykę Północną, Arabowie dotarli do Libii. Druga inwazja, którą dowodził jeden z największych bohaterów tego regionu, Okba ibn Nafi, dotarła do Maroka w roku 684. Berberowie bardzo szybko przyjęli nową religię i stali się jej fanatycznymi wyznawcami. W 711 r. jeden z berberyjskich dowódców, Tarik ibn Zijad, rozgromił armię Wizygotów i ruszył na podbój Hiszpanii. Od niego wzięła się nazwa jednej z brytyjskich koloni – Dżabal el-Tarik (Góra Tarika), czyli Gibraltar. Najazd Berberów powstrzymał dopiero w 732 r. francuski władca, Karol Młot. Maroko po najeździe Arabów znalazło się pod protektoratem kalifatu dynastii Umajjadów, ale ponieważ silne były ruchy negujące władzę kalifa po śmierci Mahometa, w 740 r. wybuchła rebelia, w wyniku której Maroko wyrwało się spod zewnętrznych wpływów i podzieliło na kilka malutkich, niezależnych królestw.

Pierwszą panującą dynastią w Maroku, była dynastia Idrysydów. Jej założycielem był potomek Fatimy, córki Mahometa, Idris ibn Abdullah Allah. Był on jednym z buntowników podważających władzę kalifa Bagdadu, Haruna er-Raszida. W 786 r. w pobliżu Mekki doszło do konfrontacji wojsk kalifa z jego przeciwnikami. Z masakry tej udało się Idrisowi uciec. Po dwóch latach dotarł on do Maroka. Znalazł schronienie w dawnym, rzymskim mieście, Volubilis. Berberowie byli zachwyceni jego inteligencją i religijnością i szybko uczynili go swoim przywódcą. Za jego panowania założone zostało miasto Fez. Po śmierci jego syna Idrisa II, królestwo zostało podzielone pomiędzy jego synów, co doprowadziło do upadku dynastii w 974 r. Idrysydzi to była jedyna dynastia w Maroku, która zdobyła władzę bez walki. Oni utworzyli w Fezie uniwersytet Karawajjin, pierwszy uniwersytet na świecie.

Maroko

Założycielem kolejnej dynastii był Jusuf ibn Tuszufin, Berber z Mauretanii, kolejny religijny fanatyk. Założył on klasztor, skąd szerzył islam. Jego ruch nazywał się al murabitin, skąd wzięła się nazwa dynastii (pierwszej berberyjskiej) – Almorawidzi. W bardzo krótkim czasie zbudowali małe imperium sięgające aż do Algieru. W 1060 r. założyli Marrakesz, zdobyli Fez i ruszyli na podbój Hiszpanii. Bez problemu udało im się zająć kraj składający się z malutkich księstw. Wewnętrzne konflikty sprawiły, że już w połowie XII w. dynastia przestała istnieć. W między czasie swoją pozycję budował kolejny fanatyk, Ibn Tumar. Jego zwolenników nazywano Almohadami i ta nazwa została uznana za oficjalną nazwę dynastii. Tumarowi udało się przekonać do swoich racji bardzo dużą część Berberów. Gdy rządy przejął Abd al-Mumin ibn Ali, dynastia Almorawidów powoli upadała, a sam al-Mumin był proszony przez buntowników o pomoc w walce z Almorawidami. Almohadzi jeszcze powiększyli marokańskie imperium, ale podobnie jak poprzednie dynastie, nie potrafili pójść za ciosem i utrzymać świetnie się rozwijającego państwa. W pierwszej połowie XIII w. Almohadzi utracili władzę.

Meczet Hassana II

Kolejne dynastie

W 1248 r. Fez zostało zajęte przez Beni Merin, plemię Berberów z Sahary. Ich przywódca, Abu Jahia, zapoczątkował panowanie nowej dynastii, Merynidów. Członkowie Beni Merin walczyli wcześniej w Hiszpanii po stronie Almohadów, ale na początku XIII w. relacje tych dwóch ugrupowań zaczęły się psuć. Merynidzi mieli duży wpływ na rozwój kultury i nauki w Maroku. Niestety, często władza przechodziła na młodych, niedoświadczonych sułtanów, którzy nie potrafili sobie poradzić z problemami. Merynidzi utracili Algierię i Tunezję, coraz trudniej było im powstrzymać najazdy Arabów, zostali wyparci z Hiszpanii (po siedmiu wiekach!), a wręcz pozwolili, by Maroko zaczęło być traktowane przez chrześcijan jako pogański kraj wymagający nawrócenia. W XV w. Hiszpanie i Portugalczycy zaczęli najeżdżać marokańskie miasta. Pretekstem były ataki piratów, ale także uciekający do Maroka hiszpańscy muzułmanie, którzy szukali schronienia przed inkwizycją. Wkrótce Portugalia zajęła Ceutę i Tanger, a Hiszpania ujarzmiła Melillę. Ponadto oba kraje na wybrzeżu marokańskim zaczęły stawiać swoje fortece. W 1525 r. członkowie plemienia Beni Saad zdobyli Marrakesz i tym samym zapoczątkowali rządy nowej dynastii, Saadytów. Szybko zyskali poparcie społeczeństwa niezadowolonego z sytuacji. Saadyci odnieśli serię spektakularnych zwycięstw, które pozwoliły im na wyparcie Portugalczyków z większości miast. Udało im się zjednoczyć kraj, tkwiący w marazmie po upadku Merynidów i nieudolnych rządach Watasydów (władali w między czasie). Zreformowali administrację i armię oraz rozpoczęli masową produkcję cukru na eksport do Europy. Saadyci podbili też Songhaj, istniejące dziewięć wieków państwo, w większości na terenie dzisiejszych Mali i Nigru. Songhaj już nigdy się nie odrodziło, a Marokańczycy czerpali olbrzymie korzyści z położonych tutaj kopalni złota i srebra. Bogactwo afrykańskiego państwa robiło wrażenie nawet w Europie. Wtedy też nastąpiło wymieszanie rasowe w Maroku, tak bardzo widoczne do dziś. Było ono efektem prowadzonej polityki – napływu czarnych niewolników i białych, najemnych żołnierzy. Dlatego obecnie społeczeństwo marokańskie jest takie zróżnicowane. Na początku XVII w. wybuchła w Maroku wojna domowa. Powodem konfliktu był, oczywiście, tron, do którego prawa rościło sobie aż trzech pretendentów. Długa wojna mocno osłabiła pozycję Saadytów. Po jej zakończeniu dynastia nie miała już władzy w większości najważniejszych ośrodków. Saadyci powoli chylili się ku końcowi.

Maroko

W 1660 r. władzę w Maroku przejęła dynastia Alawitów. Warto o niej wspomnieć, ponieważ rządzi ona do dziś, co czyni ją najdłużej panującą dynastią w Maroku. Jednym z najważniejszych władców był Mulaj Ismail, rządzący w latach 1672 – 1727. Posiadał on harem składający z 500 kobiet. Jego potomstwa nie sposób było zliczyć. Za swoją stolicę obrał Meknes, gdzie pracowało dla niego ponad dwa tysiące niewolników i kilkadziesiąt tysięcy więźniów. Budował on potężne budowle, które miały świadczyć o bogactwie kraju. Utrzymywał dobre stosunki z królem Francji, Ludwikiem XIV, od którego uczył się budowania władzy absolutnej. Był on władcą bardzo okrutnym. Sam wielokrotnie zabijał swoich niewolników, jeżeli uznał, że nie przykładają się do pracy. Jednym z większych osiągnięć było też odbicie Tangeru. Z Ceutą i Melillą, mimo wielu prób, mu się nie udało. Maroko było państwem dość bogatym. Potęgę budowali na handlu niewolnikami, złotem, solą i wspieraniu piratów w walce z państwami chrześcijańskimi (wybrzeża Maroka przez ponad 200 lat były schronieniem dla wielu piratów). Maroko było też jedynym państwem Maghrebu, które nigdy nie uległo potędze państwa osmańskiego. W II poł. XIX w. los się odwrócił. Maroko znacznie zbiedniało, odizolowało się i mocno straciło na sile, głównie przez dzikie plemiona z bled es siba.

Francuski protektorat

Na początku XX w. Maroko pozostawało jednym z niewielu nieskolonizowanych krajów w Afryce. Jego znaczenie strategiczne było olbrzymie, ale długa historia, silne rządy, bogata kultura i bardzo duże doświadczenie w odpieraniu ataków nie zachęcało do podbojów. Teraz jednak osłabione państwo wydawało się łakomym kąskiem. W 1906 r. największe europejskie mocarstwa podpisały porozumienie, na mocy którego Maroko miało znaleźć się we francuskiej strefie wpływów. Nieudolne rządy Abd al-Aziza i jego rozrzutność sprawiły, że Maroko szybko stało się zależne od Francji. Olbrzymie długi i wewnętrzne konflikty sprawiły, że w 1912 r. Maroko zgodziło się na francuską protekcję w zamian za przeprowadzenie reform. Wtedy okazało się, że Francja i Hiszpania miały podpisaną tajną ugodę. Na jej podstawie Francja przejęła większość kraju, ale Hiszpania dostała spore tereny wokół Ceuty i Melilli oraz Saharę Zachodnią. Oczywiście, pojawienie się obcych rządów spotkało się z olbrzymim sprzeciwem i prawie 20-letnią, małą wojną wewnętrzną z Berberami. Dopiero w latach 30. osiągnięto zadowalający spokój. Pierwszym francuskim rezydentem marokańskiego protektoratu był marszałek Louis Lyautey. Niezwykle inteligentny, starał się wszystkie decyzje podejmować po wcześniejszej akceptacji sułtana, robił, co mógł, by angażować marokańską młodzież w proces odbudowy kraju, dbał o poszanowanie tutejszej religii i kultury. Po jego wyjeździe sytuacja uległa zmianie. Maroko szybko stało się zwyczajną kolonią. Wszystkie najważniejsze urzędy obejmowali Francuzi, przejmowali najlepsze ziemie, monopolizowali gospodarkę i wprowadzali olbrzymią biurokrację. Jednym słowem spychali Marokańczyków na dół drabiny społecznej. Zdanie sułtana kompletnie się nie liczyło.

Maroko

Hiszpańska strefa wpływów rozwijała się bardzo powoli. Na przeszkodzie stała głównie wojna domowa w Hiszpanii i katastrofalne rządy generała Franco. W tym czasie francuska strefa rozkwitała. Francuzi mocno inwestowali w drogi, kopalnie, porty. Reorganizowali oświatę i służbę zdrowia. Maroko stawało się krajem, o który warto było walczyć. Podsycało to rosnące nastoje nacjonalistyczne. W trakcie II wojny światowej sułtan Muhammad V zaczął popierać nacjonalistyczny ruch niepodległościowy. Było to po części związane z tym, że Francuzi, chcący bronić się przed radykalizującym się społeczeństwem, zdobyli przychylność berberyjskich plemion, na czele z bardzo wpływowym Thamim el-Glawim, zwanym Lwem Atlasu. Sułtan uznał to za rażąco godzące w jego interesy i na początku lat 50. był niechętny do jakiejkolwiek współpracy ze stroną francuską. W 1953 r. plemiona sprzymierzone z el-Glawim ruszyły na Fez i Rabat zmuszając sułtana do opuszczenia tronu i wyjazdu z kraju. To wydarzenie zapoczątkowało serię gwałtownych protestów. Błyskawicznie przerodziły się one w prawdziwą kampanię terrorystyczną, którą wspierały samoorganizujące się armie w marokańskich górach. Przez kolejne dwa lata dochodziło do wielu zamachów na francuskich oficjeli oraz Marokańczyków sympatyzujących z francuską władzą. Co ciekawe Francuzi również podejmowali się aktów terroru na marokańskich ekstremistach. W 1955 r. Francja wysłała do Maroka ekspedycję Legii Cudzoziemskiej. Według niektórych źródeł zamordowanych zostało nawet 1500 Marokańczyków, co tylko podsyciło konflikt. Wkrótce marokańska Armia Wyzwoleńcza zaatakowała kilka francuskich posterunków. Francja zaczęła się obawiać, ze Maroko może wkrótce wypowiedzieć jej świętą wojnę. W sytuacji tak głębokiego kryzysu, sam el-Glawi zaproponował, by przywrócić na tron Muhammada V. 16 listopada 1955 r. prawowity sułtan powrócił do kraju, witany jak prawdziwy bohater. Okres protektoratu dobiegł końca.

Maroko

Niepodległe Maroko

Po odzyskaniu niepodległości sułtanat zamienił się w królestwo, Muhammad V przyjął tytuł króla. Pomimo wielu upokorzeń Maroko podtrzymało w miarę dobre stosunki z Francją i Hiszpanią. Francuscy urzędnicy mogli zostać w kraju, by pomagać niedoświadczonym urzędnikom marokańskim. Przez jeszcze około 20 lat spora część francuskich osadników powoli opuszczała Maroko. Kraj bardzo szybko dołączył do Ligi Arabskiej oraz Organizacji Jedności Afrykańskiej. Poprawa warunków życia przyczyniła się do dużego wzrostu liczby ludności, a to pociągnęło za sobą problemy socjalne, mieszkaniowe oraz miało wpływ na duży wzrost bezrobocia. Te kwestie są do dziś najbardziej palącymi tematami do poprawy w Maroku. Kilka pierwszych lat po odzyskaniu niepodległości to, jak zazwyczaj w takich sytuacjach, okres walk o wpływy. Tu głównie spory dotyczyły różnych organizacji nacjonalistycznych, przypisujących sobie większy wkład w walce z francuskim protektoratem. Król starał się też zniweczyć plany partii Istiklal, która próbowała zdominować nowy rząd.

Maroko

W 1961 r. po swym ojcu tron przejął Hassan II. On również musiał walczyć o utrzymanie pluralizmu politycznego. Zapewnić miała to pierwsza marokańska konstytucja. Pierwszy utworzony parlament kompletnie nie mógł się dogadać, więc po dwóch latach król parlament rozwiązał i na pięć lat obwołał się premierem. Musiał się wkrótce zmierzyć z wieloma zamachami i spiskami, ponieważ nie każdemu podobały się rządy uznawane za autokratyczne. Za jeden z zamachów odpowiadali oficerowie Królewskich Sił Zbrojnych. Wtargnęli oni do pałacu, gdzie król obchodził urodziny. Zamordowano wtedy prawie stu gości, ale Hassanowi II udało się uciec. Zaledwie miesiąc później trzy wojskowe odrzutowce ostrzelały samolot, na podkładzie którego król wracał z Francji. Znowu jednak zamach się nie udał. Te dwa ataki przekonały wielu Marokańczyków, że monarchia niedługo upadnie. Na tej podstawie, w 1973 r., wybuchło powstanie, którego celem było wzniecenie rewolucji i obalenie króla. Wtedy okazało się jednak, że mało kto chce się do tej walki przyłączyć. Powstanie bardzo szybko upadło, a o królu zaczęto mówić, że chroni go baraka, czyli opatrzność.

Maroko

Bardzo ciekawie zrobiło się w 1975 r., kiedy Hiszpania ogłosiła plany wycofania się z Sahary Zachodniej. Wtedy Maroko przypomniało o swoich roszczeniach do tego terytorium. Podstawą były przysięgi wierności składane przez saharyjskie plemiona marokańskim monarchom. 350 tysięcy Marokańczyków przemaszerowało przez teren Sahary Zachodniej. Organizowany na szybko marsz wystraszył Hiszpanię, którą bardziej interesowała poważna choroba generała Franca, i która obawiała się kolejnej wojny kolonialnej. Jeszcze tego samego roku zwierzchnictwo nad Saharą Zachodnią zostało przekazane Maroku i Mauretanii. Niespodziewanie niepodległość Sahary Zachodniej poparła Algieria, która wsparła separatystyczny Front Polisario. Pozwoliła na utworzenie Saharyjskiej Arabskiej Republiki Demokratycznej i zaczęła prowadzić bardzo agresywną politykę propagandową, w wyniku której aż 70 państw poparło utworzenie nowego państwa. Maroko od początku konfliktu bombardowało sporne tereny, często za pomocą napalmu. W 1979 r. Mauretania wycofała swoje żądania. Pozostały więc dwie strony konfliktu. Algierię wspierała Rosja i państwa komunistyczne, Maroko otrzymywało pomoc od Francji, USA i Arabii Saudyjskiej. Po kilku latach Maroko kontrolowało większość terenów Sahary Zachodniej, wtedy w 1988 r., po mediacjach ze strony króla Arabii Saudyjskiej, Maroko i Algieria podpisały rozejm. Jednocześnie zaczęto przygotowania do referendum, w którym mieszkańcy spornego terenu mają opowiedzieć się za przynależnością do Maroko lub za niepodległością. Pomijając olbrzymie koszty, konflikt ten okazał się błogosławieństwem dla życia politycznego w Maroku. Pozycja króla zyskała na znaczeniu, wszystkie partie polityczne były w stanie się dogadać i utworzyć w końcu sprawnie działający parlament. Wspomniane referendum nie odbyło się do dziś. Raz jest ono odkładane przez rząd marokański, innym razem protestuje Front Polisario. Maroko na sporne tereny przesiedliło kilkadziesiąt tysięcy swoich obywateli w obawie przed przegraną. Uchodźcy, rdzenni mieszkańcy często koczują w obozach. Spokój na tym terenie zapewniają siły ONZ, które cały czas tu stacjonują, jednak koszty tego spokoju są wyjątkowo wysokie.

Maroko

Po śmierci Hassana II władzę przejął jego syn Muhammad VI, który już teraz postrzegany jest jako władca bardzo dobry. Przeprowadził on wiele cennych reform, unika zatrzymywania więźniów politycznych. Uregulował także prawa kobiet, które do tej pory podlegały tylko i wyłącznie prawu szariatu. Ponadto jest pierwszym królem, który nie utrzymuje haremu. Ma tylko żonę, a z nią dwójkę dzieci. Nowoczesny władca.

Muhammad VI

Ludzie

Obecne społeczeństwo marokańskie to miks Arabów, Europejczyków, czarnoskórych niewolników i rdzennych Berberów. Ci ostatni wciąż żyją w Maroku, ale najczęściej można ich spotkać w górach i bardziej pustynnych regionach kraju. W dużych miastach Berberowie zawsze trzymają się razem, tworząc malutkie dzielnice, najczęściej dość biedne. Są oni jednak ze swego pochodzenia bardzo dumni i zawsze chętnie podkreślają, że są Berberami. Zdecydowanie największym problemem jest wysokie bezrobocie sięgające nawet 40%. Przy czym brak jest jakichkolwiek zasiłków. Wiele osób żyje z tego, co sobie wyhoduje. Inni łapią się prac dorywczych i sezonowych. Ponadto zdecydowana większość wiosek nie ma bieżącej wody. Duża część kobiet mieszkających poza miastami nie potrafi czytać ani pisać. Jest olbrzymie rozwarstwienie społeczne, co prowadzi do coraz większych niepokojów społecznych. Szczególnie największe miasta często są otoczone dzielnicami nędzy, które często stają się wylęgarnią radykałów i terrorystów. Rosnąca liczba ludności przy tego typu problemach zmusza króla do bardzo nieśmiałego wspominania o antykoncepcji, które jeszcze nie tak dawno byłoby uznane za wyjątkowo antyreligijne.

Agadir

Maroko, jak na kraj islamski, jest stosunkowo liberalne. Tolerowane są inne wyznania, ale co w tym wszystkim najciekawsze – Marokańczycy wierzą w uroki, duchy i różne złe moce. Dlatego bez problemu na marokańskich targach można kupić różne amulety chroniące np. przed „złym okiem”. Wysokie bezrobocie i nieco większy liberalizm sprawia, że w Maroku pełno jest domów publicznych. Często gośćmi takich miejsc są przybysze z innych krajów islamskich, w których prawo za takie czyny każe śmiercią. Małżeństwa kojarzone i wielożeństwo wciąż są praktykowane, ale w znacznie mniejszym stopniu niż kiedyś. Szczególnie wielożeństwo jest dziś rzadkością, bo posiadanie wielu żon wymaga posiadania odpowiednio dużego majątku. Młode pary coraz częściej rezygnują z wystawnego, kilkudniowego wesela, uznając to za zbyt dużą rozrzutność. Tak samo zdarzają się pary, który mieszkają ze sobą już przed ślubem. To jak bardzo zróżnicowane jest społeczeństwo pod względem religijności i obyczajowości widać na ulicach. Zobaczymy bowiem kobiety w burkach, kobiety, które zasłaniają tylko włosy, kobiety ubrane normalnie, a także takie, które chodzą z dużym dekoltem i w krótkiej spódniczce. Natomiast osób rzucających się na ulicy na kolana, by się pomodlić, gdy wybije odpowiednia godzina, jest naprawdę bardzo mało. Z drugiej strony obserwuje się, że w ostatnich latach postępuje trochę radykalizacja. I obecnie więcej zobaczymy kobiet w burkach, a mniej w minispódniczkach, niż jeszcze chociażby 10 lat temu.

Maroko

Kobiety w Maroku są najbardziej uprzywilejowanymi ze wszystkich kobiet w krajach islamskich. Są one prawnie praktycznie równe mężczyznom. Kobieta nie potrzebuje zgody ojca na poślubienie wybranego przez siebie mężczyzny, związek małżeński może zawrzeć po ukończeniu 18 roku życia, ma znacznie korzystniejsze prawa w przypadku rozwodu. Wielka w tym zasługa króla Muhammada VI, który jako pierwszy poślubił tylko jedną kobietę i w dodatku pokazuje się z nią publicznie, co wcześniej było nie do pomyślenia. Mimo wszystko nie można zapominać, że dyskryminacja jest bardzo mocno zakorzeniona w tej kulturze. Zdecydowana większość mężczyzn uważa, że kobieta powinna być posłuszna mężczyźnie, że powinna zajmować się domem, a wszelkiego rodzaju nieobyczajne wybryki należy surowo karać. Trzeba lat, by zrewolucjonizować ponad tysiącletnią kulturę.

Rabat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *