Armenia – profil kraju

Armenia to przepiękny kraj na Zakaukaziu. Przez Polskę jest uznawana za kraj azjatycki, ale niektóre instytucje, jak np. Rada Europy, uważają, że należy ona do Europy. Stolicą jest Erywań, często błędnie nazywany Erewaniem. Armenia to kolebka chrześcijaństwa, która boryka się dziś z wieloma problemami.

Biblijne legendy

Historia Armenii obfituje w tragiczne wydarzenia. Wielu historyków podziwia, że w zawierusze dziejów Ormianie przetrwali. Może ma to na wpływ ich pochodzenie. Uważają oni bowiem, że pochodzą od biblijnego Adama, ale po kolei. Adam i Ewa mieli synów Kaina i Abla, to wie każdy. Warto jednak pamiętać, że mieli też trzeciego syna, Seta. Jego potomkiem był Noe, ten od Arki. Według Biblii, Arka Noego po potopie spoczęła na górze Ararat. Obecnie znajduje się ona na terytorium Turcji, ale dla Ormian wciąż ma olbrzymie znaczenie. Syna Noego, Jafeta, uważa się za praojca narodu ormiańskiego. Jego wnuk nazywał się Togarma i to prawdopodobnie od końcówki „arm” wzięła się nazwa krainy Armina. Syn Togarma miał na imię Hajek. Ormianie wciąż nazywają siebie Hajami, a nazwa Armenii w lokalnym języku to Hajastan. Tyle legendy, przejdźmy do konkretów.

Ararat

Pierwsze ślady bytności człowieka datuje się na 500 tys. lat wstecz. Ok. 4000 lat temu powstało państwo Hajów. Kim dokładnie byli i skąd przywędrowali, nie wiadomo. Przypuszcza się, że w mniejszym lub większym stopniu kontrolowali oni całą Azję Mniejszą. Dziś uważani są za rdzennych Ormian. Od ok. XIII w. p.n.e. wspomina się o Urartu jako o związku plemion. Natomiast od ok. IX w. p.n.e. przyjmuje się, że państwa Hajów upadło, a na jego miejscu powstało faktycznie państwo Urartu. Plemiona urartyjskie przybyły prawdopodobnie z południa, z terenów Azerbejdżanu i Iranu. Ormianie szybko się z nimi zasymilowali. Ostatecznie można raczej mówić, że to Urartyjczycy przyjęli kulturę Ormian. Urartu było szybko rozwijającym się krajem. Kwitło rolnictwo, rozwijało się budownictwo. W VIII w. p.n.e. sąsiednia Asyria zaczęła rosnąc w siłę, starając się przywrócić sobie dawną świetność. Urartu wdało się w kilka wyniszczających wojen z Asyrią, które mocno nadszarpnęły kondycję państwa. Gdy Asyria przeżywała wewnętrznych kryzys, Urartu było już na tyle osłabione, że nie było w stanie zadać skutecznego ciosu. Ok. 580 r. państwo Urartu przestało istnieć. Wiązało się to ze zmianą sił w regionie. Od północy atakowali Scytowie, natomiast od południa ataki przeprowadzali Babilończycy i Medowie. Prawdopodobnie to ci ostatni zadali ostateczny cios. W ciągu kilku lat Armenia stała się perską satrapią pod kontrolą dynastii Achemenidów. Wtedy po raz pierwszy wspomniano dzisiejszą nazwę kraju. Później Armenia i Hajastan były używane wymiennie i oznaczały tę samą krainę.

Armenia

Perskie rządy nie były zbyt agresywne. Kraj dalej rozwijał się całkiem dobrze nie nękany przez wojny. Trochę sytuacja zmieniła się w 331 r. p.n.e, kiedy Persja została podbita przez Aleksandra Macedońskiego. Armenia wtedy pokornie zgodziła się na nowe rządy, dzięki czemu zachowała dość dużą autonomię i w zasadzie nie doświadczyła żadnych opresji. Gdy rozpadło się Imperium Macedońskie władzę przejął perski satrapa tworząc Królestwo Ararackie. Bardzo szybko został jednak podbity przez Greków. Gdy ci ponieśli klęskę w wojnie z Rzymem w 189 r. p.n.e. kraj podzielił się na Wielką Armenię (na wschód od Eufratu, władzę przejął Artakses I) i Małą Armenię (na zachód od Eufratu, władzę dalej sprawowali Grecy).

Wielka i Mała Armenia

Wielka Armenia rosła w siłę. Za rządów Tigrenesa II Wielkiego (95 – 56 r. p.n.e) była najpotężniejszym państwem Azji Mniejszej. Jej granice sięgały od Morza Kaspijskiego aż po Morze Śródziemne. Rządy Tigrenesa II to także wojny z Rzymem o dominację w regionie. Ostatecznie pod wodzą Pompejusza, Rzym złamał potęgę Armenii. W 63 r. p.n.e. podpisano bardzo niekorzystny rozejm, na mocy którego Armenia utraciła m. in. Syrię i Cylicję. Następne lata to stopniowe pogarszanie się sytuacji w państwie i coraz gorsza pozycja w regionie. Ormianie szukali oparcia w bliższym im kulturowo Królestwie Partów. Przez kolejne lata na zmianę trafiała w lenno rzymskie i perskie. W 262 r. Persowie zostali ostatecznie wypędzeni z Armenii przez Rzymian. Cesarz Dioklecjan na ormiańskim tronie osadził Tridatesa III, dając mu pełnię władzy nad swoim krajem. Armenia ponownie stała się niezależna. W 301 r. Tridates III, będąc pod wrażeniem działalności Grzegorza Oświeciciela, przyjął chrzest. Tym samym Armenia stała się pierwszym w historii krajem chrześcijańskim. Po koniec IV w. królestwo się rozpadło. Cześć dostała się pod panowanie Persji, a część trafiła pod skrzydła Bizancjum. Persowie próbowali zmusić Ormian do porzucenia chrześcijaństwa. W V w. doszło do pierwszej bitwy za wiarę. Wbrew pozorom był to okres szybkiego rozwoju kraju. Wtedy powstał alfabet ormiański, a mieszkańcy tych terenów coraz bardziej czuli się zjednoczeni jako odrębny naród. Pod koniec VI w. Bizancjum pokonało Persów i zajęło całą Armenię. Jednak zaledwie 50 lat później Arabowie zaczęli ekspansję na północ i wkrótce przejęli władzę nad regionem. Było to pierwsze bardzo poważne zderzenie z islamem. Armenia jednak skutecznie opierała się narzucaniu nowej religii. W 885 r. kalif zgodził się na koronację Aszota I Wielkiego. Armenia ponownie pojawiła się na mapie, choć oficjalnie nazywała się Królestwem Anijskim. Państwo żyło we względnym spokoju i dobrobycie. Stanowiło swego rodzaju bufor między dwoma potęgami – Bizancjum i Kalifatem Bagdadu. W połowie XI w. Armenia została osłabiona przez ataki Cesarstwa Bizantyjskiego, a niedługo później została w całości podbita przez Turków Seldżuckich. Warto tu dodać, że północne tereny Armenii Wielkiej zostały włączone do rozwijającej się Gruzji.

Alfabet armeński

W 1080 r. na wybrzeżu Morza Śródziemnego powstało Królestwo Cylicyjskie obejmujące Cylicję i część Małej Armenii. Było to naturalne, drugie państwo Ormian, którzy od lat osiedlali się na trudno dostępnym, górzystym terenie uciekając przez kolejnymi najeźdźcami. Szczególnie po podboju Wielkiej Armenii przez Turków do Królestwa Cylicyjskiego zaczęły napływać rzesze uchodźców. Niewielkie państwo osiągało duże korzyści z wypraw krzyżowych, które siłą rzeczy często przechodziły przez jej terytorium. Pozwoliło to na nawiązanie kontaktów z innymi chrześcijańskimi państwami, w tym z tymi silnymi jak np. Cesarstwo Niemieckie. Mała Armenia zaczęła tracić na znaczeniu po koniec XIII w., ostatecznie w 1375 r. została podbita przez Mameluków i niedługo potem włączona do Imperium Osmańskiego.

Chyndzoresk

Obszar całej dzisiejszej Armenii został w pierwszej połowie XIII w. pobity przez Mongołów. Nie można powiedzieć, by był to dobry okres w historii kraju. Kolejne najazdy coraz bardziej osłabiały Armenię. Największy cios przyszedł jednak ponad 100 lat później. Timur Chromy, wódz jednego z mongolskich plemion, spustoszył kraj, doprowadzając go na skraj zapaści gospodarczej. Wyniszczony, cierpiący głód naród był łatwym celem i na sam koniec XIV w. został podbity przez Imperium Osmańskie. To zapoczątkowało wieloletni konflikt z Persją. Zarówno Turcy jak i Persowie chcieli wprowadzić w Armenii islam. Wszystko rozbijało się o fakt, że Turcy wyznawali jego sunnicki odłam, a Persowie szyicki. Dopiero w 1555 r. zawarto traktat dzielący Armenię na strefy wpływów. Niedługo później Imperium Osmańskie złamało rozejm i zajęło całą Armenię. Doszło do kolejnej wojny i ponownego podziału kraju, tym razem jednak Turcji przypadła większość podbitego kraju, a także Gruzja i Azerbejdżan. Turecka władza nie była dla Ormian przyjemna. w drugiej połowie XVII w. zaczęto szukać w Europie sprzymierzeńców, którzy mogliby pomóc w oswobodzeniu Armenii. Wielkie nadzieje wiązano z Janem III Sobieskim. Ormianie do dziś uważają, że tylko śmierć polskiego króla nie pozwoliła na sojusz. To przykre zdarzenie sprawiło, że Armenia zwróciła się do Rosji. Wielkie mocarstwo po zakończonych wojnach ze Szwecją znacznie chętniej spoglądało na Kaukaz. Jednak Piotr Wielki po zdobyciu Baku podpisał rozejm i wycofał swoje wojska. Turcy ponownie zajęli całą Armenię, tym razem wymagając już pełnego poddaństwa.

Chaczkary

Ludobójstwo

Początek XIX w. przyniósł rywalizację między Rosją, Turcją i Persją na Kaukazie. Bardzo szybko Imperium Rosyjskie przyłączyło do siebie Gruzję, co zapoczątkowało długotrwały konflikt z Persją. Armenia w tym konflikcie stała zdecydowanie po stronie Rosji. Walka oddolna przyczyniła się do zdobycia większości Armenii przez Rosjan w 1827 r., co z kolei doprowadziło do wojny rosyjsko – tureckiej. Nowi rządzący otwarcie gardzili Ormianami, szykanowali mieszkańców, konfiskowali majątki. Mimo to sytuacja w rosyjskiej części była znacznie lepsza niż w tureckiej, gdzie Ormianie byli wyraźnie traktowani jako obywatele drugiej kategorii. Wymagano od nich dodatkowych, upokarzających danin, jak np. opłata dla żołnierzy na naprawę zębów po zjedzeniu ormiańskiego posiłku. Wszelkie powstania kończyły się mordami i paleniem ormiańskich wiosek. Zaogniał się konflikt między Kurdami i Ormianami. Co ciekawe, Turcja przyzwalała na łupienie Ormian przez ludność kurdyjską. XIX w. to okres, gdy wiele osób opuściło Armenię. Represje były ogromne, ludzie nie byli w stanie wytrzymać na swojej ziemi. Tamta masowa emigracja to przyczyna dzisiejszego rozsiania narodu armeńskiego po całym świecie.

Sewan

Europejskie kraje powoli dążyły do osłabienia Imperium Osmańskiego. Armenia ewidentnie tym działaniom sprzyjała. W 1878 r. odbył się kongres berliński rozstrzygający wojnę turecko – rosyjską wygraną zresztą przez carat. Na Bałkanach powstały lub powiększyły się niektóre państwa jak np. Serbia czy Bułgaria. Jednocześnie jednak zadbano, by Rosja nie uzyskała zbyt dużej przewagi na Kaukazie. Mimo tego, że kongres dość łagodnie obszedł się z Imperium Osmańskim to od tego czasu Turcy postanowili rozprawić się z chrześcijańską mniejszością ormiańską. Powodem była rosnąca rola Rosji i widoczne zmiany na chrześcijańskich Bałkanach. Kościół ormiański liczył na dalsze osłabianie się Turcji i wywalczenie pewnej autonomii. Natomiast celem Imperium stało się zniszczenie ich świadomości narodowej i zmuszenie do przejścia na islam. To głównie Kurdowie stali się wykonawcami woli sułtanatu. To oni dopuszczali się gwałtów, rozbojów, porwań, które miały rozproszyć ludność ormiańską. Oficjalne komunikaty przedstawiały Ormian jako terrorystów zagrażających sprawom wewnętrznym. W sierpniu 1894 r. miasto Sason jako pierwsze odmówiło płacenia gigantycznego haraczu. Niedługo później pod murami pojawiła się armia złożona z Turków i Kurdów. Miasto zostało zniszczone, a ok. 5000 Ormian straciło życie. Akcja spotkała się z olbrzymim oburzeniem w Europie. Do dziś Turcja twierdzi, że była to akcja wymierzona w ormiańskich terrorystów atakujących tureckie wojska i poborców podatkowych. W 1895 r. doszło do manifestacji przeciwko brutalności tureckich władz. Skutkiem była kolejna masakra. Zabito 2000 Ormian. Na masową skalę zaczęto rozpowiadać, że Ormianie są zdrajcami, że spiskują przeciwko Imperium. Władze tureckie nawet nie ukrywały tego, że planują masowe rzezie. Kurdowie otrzymali wyraźne rozkazy likwidowania mniejszości ormiańskiej. Uznano, że rozwiązaniem problemu będzie całkowite pozbycie się niewygodnych obywateli. Łącznie w latach 1894 – 1896 zamordowano minimum 50 tysięcy ludzi.

Armenia

Po koniec XIX w. powstał nacjonalistyczny ruch dążący do obalenia władzy osmańskiej. Młodoturcy, bo tak ich nazywano, obalili sułtana w 1908 r., a pełnię władzy przejęli w 1913 r., po I wojnie bałkańskiej. Młodoturcy głosili idee utworzenia nowoczesnego, demokratycznego państwa. Ormianie wierzyli głęboko, że ich los wkrótce się poprawi. Jednak wspomniana wojna bałkańska jeszcze bardziej zaostrzyła stosunek Turków do wyznawców Chrystusa. Gdy w trakcie I wojny światowej wojska tureckie próbowały zdobyć rosyjską część Armenii i poniosły klęskę, za zaistniałą sytuację oskarżono oczywiście Ormian. Przypomniano wtedy, że turecki rząd już wcześniej zadecydował o eksterminacji ludności ormiańskiej. Rozpoczęły się masowe mordy i „marsze śmierci”. Ludzie byli topieni, zrzucani z gór, paleni żywcem lub zakopywani w ziemi. We wspomnianych marszach brało udział po kilkadziesiąt tysięcy osób. Byli oni pędzeni na Pustynię Syryjską, gdzie umierali z głodu i pragnienia. Oczywiście, ci, którzy po drodze nie zostali zamordowani przez Turków i Kurdów. Łącznie w krótkim czasie życie straciło 1,5 miliona Ormian. Było to największe ludobójstwo w dotychczasowej historii. Europejskie kraje w większości wiedziały o całym procederze, ale były zajęte prowadzeniem działań wojennych. Po zakończeniu I wojny światowej Turcja pozostawała zbyt ważnym graczem na arenie międzynarodowej, więc wokół ludobójstwa panowała zmowa milczenia. Do dziś zaledwie 26 państw uznało tamte wydarzenia za ludobójstwo (Polska w 2005 roku). Turcja wciąż oficjalnie twierdzi, że Ormianie wymarli w wyniku epidemii. Każdy, kto publicznie twierdzi inaczej, naraża się na wizytę w tureckim więzieniu.

ludobójstwo Ormian

Droga do niepodległości

Rewolucja październikowa otworzyła przed Ormianami szansę stworzenia swojego państwa. W 1918 r. ogłoszono niepodległość. W skład nowego państwa oprócz dzisiejszej Armenii wchodziły jeszcze Górski Karabach, Nachiczewan i parę mniejszych regionów. Niestety, Rosja i Turcja podpisały umowę o wzajemnej pomocy, co zaowocowało wkroczeniem armii tureckiej. Ormianie stawiali dzielny opór, ale oprócz walki z najeźdźcą byli też uwikłani w spory terytorialne z Gruzją i Azerbejdżanem. Można powiedzieć, że z każdej strony Armenię otaczali wrogowie. Pod koniec 1920 r. do Armenii wkroczyła Armia Czerwona. Dwa lata później zawarto ugodę z Turcją. Otrzymała ona sporą część ziem z niezwykle ważnymi dla Ormian górą Ararat i miastem Ani. Armenia stała się jedną z trzech zakakukaskich republik radzieckich, Nachiczewan i Górski Karabach zamieszkałe w większości przez Ormian zostały włączone do Azerbejdżańskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Szczególnie dotkliwa była utrata Karabachu. Decyzja o jego przyłączeniu do Azerbejdżanu była czysto polityczna. Europejscy politycy liczyli, że dzięki temu uzyskają przychylność władz azerskich i będą mieli łatwiejszy dostęp do roponośnych terenów. W samej Armenii koniec wojny oznaczał początek stalinowskich czystek. Przyjmuje się, że jeszcze przed wybuchem drugiej wojny światowej cała elita i inteligencja Armenii została zlikwidowana. ZSRR pozwolił jednak na dalsze używanie alfabetu i języka ormiańskiego.

Armenia

Ponieważ w trakcie II wojny światowej wielu Ormian bohatersko walczyło w armii radzieckiej oraz ze względu na przychylne bolszewikom nastawienie ormiańskiego Kościoła, Armenia była dość dobrze traktowana przez Rosję. Po wojnie Stalin namawiał Ormian do powrotu do ojczyzny. Wróciło ponad 100 tysięcy. Większość była głęboko rozczarowana tym co zastali na miejscu, nie miało to nic wspólnego z szumnymi obietnicami. W następnych latach Armeńska SSR bardzo szybko się rozwijała i stała się jedną z bogatszych republik Związku Radzieckiego. Bez większych problemów ludzie mogli krzewić swoją kulturę, panowało dość liberalne podejście do wielu kwestii, żyło się zwyczajnie lepiej niż w większości republik radzieckich. Bycie członkiem ZSRR miało jeszcze jeden pozytyw – skutecznie chroniło przed silniejszymi państwami jak Turcja czy Azerbejdżan. Mimo to dochodziło do zgrzytów. Największy wydarzył się w 1965 r., w 50. rocznicę rzezi Ormian. Władze radzieckie próbowały bagatelizować całą sprawę ograniczając uroczystości upamiętniające do minimum. Na ulice wyszły wtedy dziesiątki tysięcy osób. Była to jedna z największych demonstracji, która szybko przerodziła się w zamieszki. Był to też punkt zwrotny w kształtowaniu się świadomości narodowej Ormian.

Armenia

Lata 80. XX w. to bardzo burzliwy okres. Prawdziwą katastrofą było trzęsienie ziemi, które zrównało z ziemią kilka miast. W referendum przeprowadzonym w Górskim Karabachu miejscowa ludność opowiedziała się za przyłączeniem do Armenii. Wybuchła krótkotrwała wojna między Armenią a Azerbejdżanem. Wygrali Ormianie, ale Azerbejdżan nie pozwolił na odłączenie spornego terytorium. Razem z Turcją rozpoczęli blokadę ekonomiczną Armenii, która trwa do dziś. W 1990 r. Armenia ogłosiła niepodległość, potwierdzono to w następnym roku w referendum, ale dopiero w 1992 r. po formalnym rozpadzie ZSRR wolna Armenia stała się faktem. Wspomniana blokada ekonomiczna, drenowanie gospodarki przez Związek Radziecki i wojna z Azerbejdżanem sprawiły, że młody kraj znalazł się w opłakanej sytuacji. Niestabilna sytuacja i kiepska sytuacja gospodarcza sprawiły, że w pierwszych latach wyjechało z kraju mnóstwo osób, w większości dobrze wykształconych, którzy mieli przecież odbudowywać swój kraj. Otoczenie przez wrogów niejako zmusiło Armenię do szukania silnego sojusznika. Stąd kraj ten wciąż utrzymuje bliskie stosunki z Rosją, która jest swego rodzajem gwarantem stabilności w regionie. Obecnie Armenia wciąż jest państwem bardzo biednym. Notuje jednak imponujący wzrost gospodarczy. Najwięcej na ten wzrost pracują Ormianie mieszkający za granicą, którzy ślą pieniądze zarobione w Unii Europejskiej i USA do swojej ojczyzny.

Erywań

Jeden komentarz

  1. Pingback: Objazdówka po Armenii - to trzeba zobaczyć! - Dżuma z plecakiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *