Wiedeń na weekend

Wiedeń, nawet na szybko, ciężko jest zwiedzić w jeden dzień. Skutecznie utrudniają to tłumy turystów i bardzo długie kolejki do największych atrakcji. Warto poświęcić dwa lub trzy dni w ramach przedłużonego weekendu i zwiedzić miasto ze spokojem.

Znaczenie Wiednia zawsze było wysokie. Miasto zawdzięcza to doskonałemu położeniu. Tędy przebiegał przecież szlak bursztynowy, a później Dunajem biegł jeden z największych szlaków komunikacyjnych i handlowych. Prawdziwy rozkwit zaczął się jednak w 1156 r., gdy dynastia Babenbergów uzyskała tytuł książęcy. Ponieważ przez lata Habsburgowie chcieli przyćmić Paryż, to trzeba przyznać, że miasto pełne jest zabytków. W przeciwieństwie do stolicy Francji, która w ogóle mnie nie zachwyciła, stolicę Austrii mogę polecić z czystym sercem. Wiedeń zwiedza się bardzo łatwo i przyjemnie. Ponieważ wiele atrakcji jest od siebie oddalonych to najłatwiejszym sposobem przemieszczania się jest tutejsze metro, które na niektórych odcinkach wyjeżdża na powierzchnię. Bilet jednorazowy kosztuje 2,4 €, natomiast całodniowy 8 €. Nie ma problemu z jego zakupem. Praktycznie na każdej stacji jest automat. Wybierając się do Wiednia polecam przeszukać też inne blogi. Ciekawych i wartych obejrzenia miejsc jest tutaj naprawdę sporo. Poniżej przedstawiam najważniejsze atrakcje miasta. Przepraszam za fatalne zdjęcia, parafrazując klasyka, taki miałem sprzęt.

1. Pałac Schönbrunn

Prawdziwa perła Wiednia! Wybudowany został stosunkowo niedawno, w XVIII w. Nie da się ukryć, że jest on trochę dowodem megalomanii Habsburgów, powstał on bowiem tylko w jednym celu – żeby przyćmić Wersal. O gustach nie powinno się dyskutować, ale moim zdaniem zadanie zostało wykonane. Proszę mnie jednak nie słuchać, ja po podróży do Francji mam wyjątkową awersję do wszystkiego co francuskie. Cały pałac ma 1441 komnat, 45 z nich mogą zwiedzić turyści. Całość jest utrzymana w pięknym stylu rokoko. Cały kompleks z ogromnym parkiem ma 176 ha! W pałacu tym grywał Mozart, Napoleon Bonaparte miał tutaj swoją siedzibę główną, tutaj odbywały się obrady kongresu wiedeńskie, tutaj także urodził się i zmarł cesarz Franciszek Józef. Ostatni wielki akt w historii Austrii również miał miejsce w tym pałacu, bowiem to tutaj cesarz Karol I abdykował ogłaszając koniec monarchii.

Schönbrunn

Z ciekawszych miejsc w środku na uwagę zasługują komnatę w której umarł Franciszek Józef, Sala Lustrzana, w której przed Marią Teresą grał kilkuletni Mozart, Chiński Okrągły Gabinet, czyli sala konferencyjna oraz Wielka i Mała Galeria. Oczywiście ciekawych i wartych obejrzenia pokoi jest więcej. Na uwagę zasługuje też przepiękny i gigantyczny ogród. Jest on co prawda zaprojektowany w stylu francuskim, ale moim zdaniem od wersalskiego rywala jest znacznie ładniejszy. Olbrzymią robotę robi Glorietta, z postawioną przed nią fontanną Neptuna, oraz małe wzgórze tuż za nią, skąd rozpościera się przepiękny widok na cały pałac. Absolutnie polecam. Tylko, że… Kolejki są tutaj niesamowite. Najpierw trzeba swoje wystać w kolejce po bilety (dlatego pewnie lepiej kupić wcześniej przez Internet), a później trzeba znowu dość długo postać w kolejce do wejścia. Z tego też powodu warto założyć na ten pałac co najmniej pół dnia. Dokładną rozpiskę z godzinami wejścia i cenami znajdziecie tutaj. Ja polecam Classic Pass, który kosztuje 32,5 €, a w cenie mamy pałac, ogród i Gloriettę.

Schönbrunn

2. Stephansdom

Katedra św. Szczepana. Najważniejsza tego typu budowla w Austrii. Piękne gotyckie dzieło i wielka duma Wiedeńczyków. Wybudowana została w XIV w., ale później wielokrotnie ją rozbudowywano. Obecnie największe atrakcje w środku to grobowiec cesarza Fryderyka II, liczne barokowe ołtarze, przepiękne ambony i albertyńskie prezbiterium. Ponadto istnieje szansa, żeby dostać się na dwie wieże. Na północną wjeżdża winda, a do podziwiania, oprócz pięknego widoku, jest wielki dzwon Pummerin. Na południową, wyższą wieżę trzeba wspiąć się samemu, ale widok jest znacznie ładniejszy. Bilety kosztują od 6 €, ale lepiej opcji jest na tyle dużo, że lepiej spojrzeć na oficjalny cennik.

Stephansdom

3. Opera wiedeńska

Ku mojemu zdziwieniu budynek opery powstał dopiero w II poł. XIX w. Nie da się jednak ukryć, że jest to jeden z największych symboli stolicy Austrii. Dziś najbardziej kojarzony z słynnym koncertem noworocznym, na który bilety kosztują jakieś straszliwe pieniądze, a i tak miejsce na widowni trzeba sobie wylosować. W budynku wciąż odbywają się opery i balety. Bilety na te wydarzenia można kupić tutaj. Turyście, który wpadł do Wiednia tylko na weekend może być jednak ciężko załapać się na spektakl. Ciekawą opcją jest zwiedzanie opery z przewodnikiem (inaczej się nie da). Kosztuje to 9 €, trwa ok. 45 minut. Codziennie od godz 10 do 15 o pełnych godzinach takie zwiedzanie jest organizowane. Bilet warto kupić wcześniej, bo w szczycie sezonu czasem ciężko jest je dorwać, szczególnie jeżeli przyjdzie się zaledwie kilka minut przed czasem.

Opera wiedeńska
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

4. Hofburg

Jeżeli ktoś jest zafascynowany Habsburgami, to bardziej habsburskiego miejsca nie znajdzie. Hofburg to dawny cesarski pałac, siedziba Habsburgów od 1279 r. aż do rozwiązania monarchii. Ponieważ bilety tutaj nie są aż tak drogie, to warto się tym miejscem zainteresować. Jest tu jednak tak dużo różnych muzeów, że jeżeli ktoś chciałby zobaczyć wszystko, musiałby przeznaczyć cały dzień. Najciekawsze miejsca? Muzeum Sisi, Apartamenty cesarskie, Hiszpańska Szkoła Jazdy, Albertina. Dokładnych informacji i cen należy szukać tutaj. Znalazłem jeszcze fajne opracowanie, które również polecam, dla zainteresowanych tematem, o, tutaj.

Hofburg

5. Karlskirche

Po naszemu – kościół św. Karola Boromeusza. Obok katedry św. Szczepana druga najpiękniejsza świątynia we Wiedniu. Ufundowany został przez Karola VI w 1713 r. w czasie szalejącej epidemii dżumy. Jego budowę zakończono w 1737 r. Wstęp kosztuje 8 €, a dokładne informacje można znaleźć tutaj.

Karlskirche

6. Oberes Belvedere

Tak naprawdę Belwedery są dwa: Górny i Dolny i oba leżą w po dwóch stronach przepięknego ogrodu. Były one rezydencją księcia Eugeniusza Sabaudzkiego, a wybudowane zostały w XVIII w. Dolny Belweder stanowił część mieszkalną, natomiast Górny, zaprojektowany przez Johanna Lucasa von Hildebrandta, stanowił cześć reprezentacyjną. Ten drugi, czyli tytułowy Oberes Belvedere, jest zdecydowanie bardziej okazały. W obu budynkach mieszczą się dzisiaj galerie sztuki, a co za tym idzie, oba można zwiedzać. Ja osobiście polecam Górny Belweder, ponieważ jest po prostu dużo ładniejszy. Dodatkowo park z piękną fontanną po środku sprawiają, że całość jest bardzo fotogeniczna. Bilet do Górnego Belwederu kosztuje 16 €. Szczegółowe informacje można znaleźć tutaj.

Oberes Belvedere

7. Prater

Po długim obcowaniu ze sztuką i wykwintnością Habsburgów należy się odrobina rozrywki. Wiedeński Prater to doskonałe miejsce, by się rozerwać. Czym to jest? Parkiem rozrywki! Pełno tutaj najróżniejszych kolejek górskich, diabelskich młynów i innych cudów. Oczywiście swoim rozmachem nie dorównują największym gigantom na świecie, ale klimat wesołego miasteczka jest tutaj niezwykle żywy, a i samo miejsce jest uznawane za jedną z głównych atrakcji miasta. Nie można więc Pratera przegapić! Cały kompleks czynny jest od marca do października w godz. 10 – 24. Wstęp na teren miasteczka jest darmowy, za każdą atrakcję płaci się osobno. Ceny nie są niestety niskie. Jakby ktoś chciał się pobawić dłużej, to mogłaby się uzbierać całkiem spora sumka. Z obowiązku wspomnę jeszcze, że Prater to nie tylko wesołe miasteczko, ale cały kompleks wiedeńskich terenów rekreacyjnych. Zdecydowanie największym jest park leśny, gdzie można sobie pospacerować i napić się kawy lub piwa w jednej z dostępnych kawiarni / knajpek. Jednak, nie da się ukryć, że turystom Prater kojarzy się głównie z wesołym miasteczkiem.

Prater

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *